300 Spartan

Nie było nas 300…
i nie jesteśmy Spartanami…

Jednak grupa osób, która systematycznie spotyka się w Spartanie ( na ulicy Spiskiej) na  treningach Spinning® dzielnie znosi wszystkie kolejne pomysły naszej instruktorki ( Iwa to o Tobie :P)

W dniu wczorajszym po raz kolejny przyszło mi zmierzyć się z alpejskimi przełęczami tym razem w wykonaniu Iwy.
Podobno ten trening był na życzenie któregoś z uczestników – niestety nikt nie chciał się przyznać, kogo.

Chwila rozgrzewki i z głośników słuchać było znajomy głos: „70% i trzymamy, teraz podjazd, wchodzimy na 80%, trzymać rytm….”. W ten dzień zaliczyłem jeden z najdłuższych spinningowych podjazdów, z którymi do tej pory się zmierzyłem.
Utrzymując stałą kadencje, co chwile spoglądałem na pulsometr, aby utrzymać tętno w ryzach. W tym momencie jedyną zmienną był opór na spinerze , chodź jego również starałem się nie zmieniać aby nadać temu podjazdowi jeszcze więcej realizmu (no chyba że podkręcając co jakiś czas delikatnie opór – niby mało ale po 30 minutach wspinaczki czuć w nogach każdą zmianę).

Każdy długi podjazd musi zakończyć się wspaniałą premią górską, · podczas której zachowując dotychczasowy opór (bardzo duży) staram się wycisnąć z nóg maksimum sił i rozkręcić korbę do wyższej kadencji na podjeździe. Chwila zjazdu, następnie krótki rozjazd i możemy spokojnie przystąpić to rozciągania.

 

Ze Spinning®  zaprzyjaźniłem się w zeszłym roku. Chlapa za oknem, rower po sezonie ładnie umyty i schowany…, co tu robić ze swoim wolnym czasem, w końcu do tej pory praktycznie codziennie przynajmniej godzinę spędzałem na siodełku.
Szybka analiza oferty na wrocławskim rynku i mam …  Spinning® .
Pierwsze zajęcia były dla mnie bardzo ciężkie, podszedłem zbyt ambitnie i już po 30 minutach brakowało mi sił. Mimo mojego rowerowego przygotowania musiałem pogodzić się z tym, że Spinning®  rządzi się trochę innymi prawami, człowiek trochę inaczej się męczy i przede wszystkim bardziej poci J. Po krótkiej rozmowie z Iwą wiedziałem, że będą to zajęcia, na które zacznę uczęszczać systematycznie.

Jeśli chcesz przyjść na Spinning®  pierwszy raz musisz pamiętać o :
– butelka z wodą. Najlepiej 1,5 litra albo 2 bidony ( chyba że masz zamiar tylko delikatnie się zmęczyć)
– ręcznik ( najlepiej mały , z plażowy jest nie poręczny)
– buty – jeśli masz SPD to dobrze jeśli nie wystarczą zwykłe adidasy
– pulsometr – może nie konieczny na pierwszym spotkaniu ale jeśli masz to warto ze sobą zabrać

Mam nadzieje, że tym postem uda mi się przekonać chodź jedną osobę, aby wzięła do ręki pilota wyłączyła telewizor i powiedziała sobie „Dość – muszę coś z sobą zrobić. Idę na Spinning® ”

W końcu, co wam dadzą te wszystkie seriale.:)
Dla pierwszej osoby, która zgłosi się do Iwy i powie, że dzięki temu postowi pierwszy raz przyszła na Spinning®  przygotuję jakąś drobną niespodziankę 🙂

 

Zdjęcia zaczerpniete z profilu  „Spinning®  Wrocław”

http://www.facebook.com/groups/spinning.wroclaw/

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Michał Wojtyło i otagowano jako , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze

  1. Anna
    Opublikowano 13 marca 2012 at 12:56 | Permalink

    polecam Spinning, to rewelacyjny trening aerobowy!

    Michał trzymamy kciuki za Wasze zaangażowanie i ciężką pracę!

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius