Świątek piątek, czy niedziela…trening robię, tu i TERA

Jest taki dzień…

Są dni kiedy na trening mogę poświęcić pół dnia, są też takie kiedy 1 godzinę. Tak samo są dni, kiedy trening mogę zrobić o dowolnej porze, a są takie, że jak nie stanę na głowie to nie zrobię treningu. Dziś jest ten dzień, dlatego wpis też będzie treściwy, bo muszę buty sznurować.

„Żeby trenować triathlon to trzeba nie mieć życia, dzieci i rodziny

Kilka tygodni przed Borównem miałem napięty terminarz dnia, więc nie realizowałem planu treningowego w 100%. Ten tydzień też jest ciężki, piszę jest bo nie ma dla mnie znaczenia czy to niedziela, czy poniedziałek, czy piątek. Wychodzę wcześnie rano, wracam jest 20. Kurcze 20 i już ciemno? A ja mam jeszcze 25km zaległe z weekendu i muszę je zrobić choćby nie wiem co. Wiąże sznurówki i chyba najlepiej jak zrobię 100 okrążeń wokół domu, bo w lesie są dziki.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius