Bez utraty tchu

Na słomiankę trafił medal za ukończenie Żądła Szerszenia w Trzebnicy. Dość niezwykły bo mający podstawkę do umieszczenia na biurku i pomysłowy bo okolicznościowa dwuzłotówka wydana w rocznicę Powstania Styczniowego została wprasowana w zębatkę rowerową.
Sztuka jak wiadomo wymaga wyrzeczeń, więc jako żywo i my, drużyna RAT, sprawdzaliśmy nasze umiejętności kolarskie w rejonie Gór Kocich.

 

 

 

 

 

 

Wiele zależało od losowania, trafiłem nieszczególnie, nie mogłem liczyć na wsparcie drużyny.
Nie było szans na tych za mną, bo byli czasowo daleko i nie było też szans na dojście kogokolwiek przede mną.
Skazany na nieznaną grupę, już na pierwszych podjazdach w Trzebnicy zorientowałem się że tylko jedna osoba jest zainteresowana mocną jazdą, a reszta nawet nie bardzo chce wchodzić na zmiany, a prędkość 35 km/h jest nie do utrzymania. Wysłuchiwałem więc nawet pretensji ,że za szybko jadę, a nawet grupa zostawiała mnie samego na prowadzeniu. Niech się zamęczy.

Sytuacje odmienił mocny zawodnik który doszedł do nas od tyłu , pomyślałem, że to okazja i to samo zrobił najmocniejszy z naszej grupy i po chwili jazda nabrała nowego tempa. Tak mijały kolejne kilometry. Sytuacja zmieniła się gdy byłem na zmianie i sygnalizowałem ostry zakręt z piaskiem, zostałem wypchnięty przez jadącego od wewnętrznej kolarza na pobocze. Ta chwila wystarczyła by moja dwójka liderów uciekła dwadzieścia metrów i ta strata mimo podjętego wysiłku już była nie do odrobienia.

Przez dalsze 21 km jechałem sam, moja średnia spadła ale nie nikt od tyłu do mnie nie dochodził. W końcu się doczekałem czwórki silnych kolarzy z Kłodzka i z nimi jechałem ostatnie 8 km.

Summa summarum start był udany, a uzyskany czas 2:03:46 nie daje powodu by się wstydzić, a najbardziej cieszy poprawa o 16 minut w stosunku do zeszłego roku. Średnia 35,6 km/h mimo długiej samotnej jazdy też jest w granicach przyzwoitości.

A co najważniejsze zachowałem jak mi się wydawało zapas sił, co znaczyłoby, że jechałem może za słabo ale i poziom wytrenowania wzrósł.
A medal ładny i ciepłe słowa od Trenera bezcenne.

 

 

 

 

 

 

 

Na wtorkowym basenie przyszło pływać w Towarzystwie Trenera Rekina i towarzyszącej mu Kingi Szproty, a w dalszej części tkzw grupa cappuccino dla której woda stawia większy opór.
Okoń Kris obciążony dodatkowo pullboyem mimo techniki mielonej wody nie utrzymywał tempa szybkich ryb. Za nim wychudły Szczupak Mariuszek i ja Orka, dla którego opór wody rośnie wprost proporcjonalnie do kwadratu wraz z wzrostem prędkości pływania.
Trochę się wlekliśmy i po wypływaniu treningowego dystansu dostaliśmy karniaka. 4 x 25 m/ 30 s. Tu taktyka Okonia Krisa „na mielonego” zrobiła odpowiednie wrażenie na Trenerze Rekinie, a Szczupak Mariuszek i ja dalej ekonomicznie.
Kris z wody, a my dalej przekładanka do delfina,  wreszcie do skutku, należycie wymęczeni wyczołgaliśmy się z wody.

W środę z przyjemnością realizowałem 60 km trasę na rowerze plus krótkie wybieganie i niewiele wspomnień poza tym, że utaplałem się w błocie.
Weekend majowy zalał nas opadami deszczu i treningową depreszką, co bardziej zdesperowani dosiedli znów rolek i trenażerów.
Cała grupa spotkała się rankiem w sobotę na basenie i obecne były najszybsze Ryby z drużyny. Pływaliśmy standardową objętość 4 km zakończoną ściganiem się na 100 m.
Miałem chwilę tryumfu w swojej klasie bo bezpośredni rywale opadli z sił.
Oczywiście najszybsze rybki mogły już ze znużeniem oglądać naszą końcówkę, bo już dawno odpoczywały przy słupku.
Po południu wspólne ruszyliśmy na rowerki na 90 km trasę i pojechaliśmy moim zdaniem mocno. Dość powiedzieć że było to moje najszybsze 90 km w życiu, nawet uwzględniając zawody ½ IM w Borównie.
Nikt za bardzo chyba się nie zastanawiał co nas czeka w niedzielę. W planie był mocny trening z Trenerem nawet do 480 min..

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Maciej Garncarek. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius