BIAŁE PLAMY

Gdy przygotowywałem się do startów w biegach pokonywałem kilometry górskich szlaków i leśnych duktów, biegnąc przed siebie nie zważając na czas i dystans. Teraz wyposażony w nowy rower i odpowiednio przeszkolony na wspólnych treningach, w ramach treningów do zrealizowania samodzielnie, zabrałem się  z zapałem do likwidowania białych plam na mapie okolic miejscowości, w której mieszkam. Wcześniej jeździłem tylko na rowerze MTB i asfaltu unikałem jak ognia (interesował mnie tylko teren), teraz z lekkością i pełnym luzem mogę wypuścić się przed siebie i odkrywać okolice, których dotąd bądź nie odwiedzałem, bądź ewentualnie mogłem zobaczyć jedynie przelotem przez szybę samochodu.

Rower szosowy umożliwia mi to, co lubię najbardziej zarówno w bieganiu, jak i w MTB, a mianowicie dać się ponieść emocjom i endorfinom i wyruszyć przed siebie nie mając w głowie żadnego planu, pokonywać kolejne metry i kilometry, ciesząc się chwilą i odkrywając nowe miejsca. To właśnie te wymazywanie białych plam sprawia, że często nie zwracam uwagi na trudy treningu i przekraczam kolejne granice. To właśnie w takich sytuacjach rodzą mi się w głowie nowe pomysły i wyzwania i to chyba właśnie dlatego cały czas odnajduję w tych treningach radość i energię do dalszego działania.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Paweł Kiełbasa. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (2)

  1. Wanda
    Opublikowano 2 czerwca 2017 at 08:31 | Permalink

    Nareszcie pokazałeś swoje cudo ! Ładny 😉

    • Paweł Kiełbasa
      Opublikowano 4 czerwca 2017 at 19:15 | Permalink

      Dzięki. Teraz Twoja kolej.

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius