Bieg słodko-gorzki

W sobotę pobiegłem mój drugi półmaraton. W biegu Kruszwica-Inowrocław poprawiłem życiówkę o 5 min. Na mecie ogromnie się cieszyłem. Niestety, później dotarła do mnie wiadomość, której bardzo się obawiałem. Jeden z uczestników, ktoś kto stał na starcie razem ze mną, nie dotarł do mety i już nigdy nie dotrze.

Spoczywaj w pokoju, Biegaczu.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wojciech Górecki. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze

  1. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 14 maja 2012 at 11:43 | Permalink

    To bardzo przykre i smutne. Zapewne cierpi Jego rodzina.Wszyscy łączymy się z Nimi w smutku.
    Powstaje takie wrażenie i ci co siedzą na kanapie natychmiast je podnoszą ,że sport jest przyczyną tej tragedii, a szczególnie bieganie. To mylny obraz, dużo częściej umierają Ci co się nie ruszają, lub pędzą w samochodach, ale tym to już się prawie nikt nie emocjonuje…

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius