C2H4OHCOOH ?

    Zakwasy- każdy z nas je miał i zazwyczaj nie jest to miłe uczucie. Dla szarego człowieka nie ma znaczenia czy rzeczywiście są to mikro urazy czy zakwaszone mięśnie. Kiedy problem już zaistniał zastanawiamy się jak najszybciej załagodzić ból. I tu pojawia się pytanie co tak naprawdę trzeba zrobić? Ciepła kąpiel, masaż, kremy, sauna, delikatny trening, rozciąganie- jest wiele sprawdzonych sposobów. Jedyny którego nie polecam to leżenie przed telewizorem.

    Właśnie przez zakwasy dzisiejszy poranek nie należał do przyjemnych. Z powodu braku odpowiedniego wybiegania przed połówką w Pabianicach miałem dzisiaj rano problemy ze wstaniem z łóżka. Zamiast nóg dwie drewniane belki na dodatek nie specjalnie chciały się zginać ;). W moim przypadku pomogło wieczorne długie rozpływanie na basenie i delikatne rozciąganie. Początkowo miałem zamiar rekreacyjnie wykąpać się, ale po 10min rozgrzewki czułem się dobrze, więc całą godzinę przepłynąłem w przyzwoitym tempie. 3,3 km ląduje w dzienniku treningowym a ja w łóżku… Dobranoc!

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (2)

  1. zwierzak
    Opublikowano 3 kwietnia 2012 at 22:22 | Permalink

    magnez i browarek też dobrze robią na zakwasy 😀

  2. Michał Wojtyło Michał Wojtyło
    Opublikowano 3 kwietnia 2012 at 11:27 | Permalink

    Jeszcze zapomniałeś dodać o zimnych okładach 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius