Delegacje i treningi

Sezon drogowy wreszcie się zaczął 🙂 Jedni wyjeżdżają łatać dziury powstałe po zimie, inni – tacy jak ja – robić nowe 🙂

Mam też „zabawkę” do badań nieniszczących, jak na razie moją ulubioną. Nazywa się FWD i służy do badań ugięć nawierzchni jezdni obciążonej załadowanym normatywnie tzw. TIRem. Nie, nie potrzebuję do badań TIRa (ani Tirówki 🙂 ).

FWD w akcji

No ale jak to wszystko poukładać?

Poniedziałek, 4:00 wyjazd do Warszawy – powrót 22:00
22:30 – 23:30 truchcik ledwo rozgrzewający

Wtorek – bez wyjazdów – basen g. 20:00

Środa, dziś – Kudowa Zdrój wyjazd 6:00
W drodze powrotnej oddaję kierownicę i idę na tylne siedzenie. Zaczynam się rozbierać 🙂 Koledzy patrzą pobłażliwym wzrokiem. Ubrałem się w obcisłe,”bo to warto mieć styl” 😀

– A ty co?  – pada pytanie
– A ja nic – odpowiadam
– Będziesz biegał po kabinie?
– Wyrzucicie mnie 10 km przed Wrocławiem i dobiegnę sobie.
Widzę uśmieszki… ale miny jakie mieli, gdy rzeczywiście wysiadłem – bezcenne 😀

Jutro wyjazd 6:00 Szklarska Poręba.
Ciekawe co powiedzą jak zobaczą rower na  „pace” …

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Mariusz Świątczak. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. Maja
    Opublikowano 22 marca 2012 at 11:07 | Permalink

    Szacun za determinację, wielki podziw i ukłon w stronę Pana, Panie Mariuszu:) Trzymam kciuki

    • Mariusz Mariusz Świątczak
      Opublikowano 22 marca 2012 at 20:28 | Permalink

      Mnie uczono, że na Pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze 😀
      A trzymane kciuki na pewno się przydadzą 🙂

  2. Krystianek
    Opublikowano 21 marca 2012 at 22:58 | Permalink

    Mariusz prośba… Łatajcie te dziurki po próbkach co:)? Wczoraj parsknąłem śmiechem gdy zobaczyłem czyjeś daremne starania wypełnienia takiego otworu wyciętego w asfalcie kamieniami 🙂

    • Mariusz Mariusz Świątczak
      Opublikowano 22 marca 2012 at 20:12 | Permalink

      Różne rzeczy widziałem na drogach 🙂 Niby dwudziesty pierwszy wiek, a ostatnio jadąc rowerem po okolicznych spokojnych drogach spotkałem sytuację, że panowie „drogowcy” zasypywali ciepłą masą mineralno-asfaltową wyrwę w jezdni i zagęszczali kaloszami. Na pytanie czy wytrzyma odpowiedzieli, że do następnej wiosny to chyba nie 🙂
      Co do dziurek… to jak na razie nie udało mi się nie „załatać” profesjonalnie 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius