Długa droga przed mną…

 

Patrząc na mój ostatni wpis można pomyśleć sobie, że nie wróciłem z Poznania :P. Zacznijmy od początku w telegraficznym skrócie…

Wynik uzyskany w Poznaniu był poniżej oczekiwań złamanie 4 godzin w danym dniu było w moim przypadku niemożliwe. Przygotowania do triathlonu, maratonu wymagają planowania i realizacji wyznaczonych zadań. Tego na pewno zabrakło, dodać do tego kilka zawirowań w życiu prywatnym  i z planu nici. Dzień przed startem chciałem odpuści, ponieważ w ogóle nie czułem się na siłach. Gdybym wiedział co mnie czeka zostałbym w domu. Startu nie żałuję bo ukończyłem maraton, ale nigdy więcej nie wystartuję w zawodach bez formy…

W listopadzie zaczęliśmy  nowy mikro cykl, który ma na  celu przygotowanie  nas do wysiłku po październikowej przerwie.

Natomiast grudzień zaczął się pechowo ze względu na dolegliwości zdrowotne i bieganie muszę ograniczyć do absolutnego minimum. Rozsądek podpowiada, że zdrowie jest najważniejsze i na daną chwilę plan ulega zmianie. Pożyjemy zobaczymy, tylko czasu coraz mniej…

 

zdjęcie z portalu: http://www.alldayjokes.com

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius