Gonić Lenia

Od maratonu w Poznaniu minęły zaledwie dwa tygodnie, a ja odnoszę wrażenie ,że dwa miesiące.
Poczułem jaką cześć życia zajmuje mi teraz sport i aktywność fizyczna, a zmniejszenie aktywności wywołało, wystąpienie objawów odstawienia takich jak niepokój, rozdrażnienie i nerwowość. Znaczy jestem uzależniony.
I miast odpoczywać, nadrabiać zaległości których niemało w wielu dziedzinach życia, zaległem i nie chciało mi się już wstać np. o 5;30 na basen lub bieganie.
Wszystkiemu sprzyjała także aura, bo jak nie rzuca żabami, to zawiało w zeszłym tygodniu śniegiem.
Jest tysiąc powodów by nie wstać wcześniej. Przyszło też zaziębienie być może związane ze szczepieniem na grypę, a może i nie.
Chłopie zrób coś.
Wreszcie wolny dzień, co z tego, że dwa stopnie i spadł śnieg. Lecę przed siebie i czuje jak z każdym kilometrem przybywa chęci do życia.
Przechodnie marznący na przystankach patrzą na mnie jak na wariata.
Tym sposobem aura przestała mieć znaczenie.

Fajne biegi w zimowej atmosferze, a także w dzień Wszystkich Świętych bo sobie uświadomiłem, ze moja ulubiona trasa biegnie niemal obok trzech cmentarzy.
Biegnę i planuję, muszą być doraźne cele, coś po drodze do Klagenfurtu i coś po nim.
Na po IM wyborem jest Maraton w Berlinie. Od bywalców na tym biegu dowiaduje się że to niezwykła impreza. Startuje tam 40 tyś biegaczy, a kibicuje kilkaset tysięcy. To wielkie święto biegowe. Zapisy przez internet trwały około 3 h, bo limit miejsc się wyczerpał. Zdążyłem i pobiegnę w Berlinie- super.
A plany na teraz, już są. Jeszcze dziś mała wycieczka do Kątów Wrocławskich, otwarcie ścieżki biegowej Polskiego Radia i bieg o puchar Burmistrza. Trasa 12 km podobno bardzo urozmaicona i jak doczytałem z 300 metrowym podbiegiem, no to radośnie się „ zdyszymy”


.Pogoda bez znaczenia i tak będzie ciepło.
Dalsze plany to bieg Sylwestrowy w Trzebnicy. Mam dobre wspomnienia z zeszłego roku i w tym także pobiegnę. Trasa ta sama więc może uda się poprawić wynik na 10 km. No i fajna niezapomniana atmosfera i zadyszka pod ulicę Mostową i Teatralną.
Zapisy na bieg w internecie. Śpieszcie się kto chce biec, bo limit zapewne szybko się wyczerpie.
A o dalsze starty zadbał Trener. Co prawda do lutego można jeszcze sobie pobiec na 20 km, pojechać do 80 km i pływać dowolnie, ale później koniec i żadnych indywidualnych startów.

 

 

Półmaraton w Poznaniu ( Panie Tomku Pan załatwi atest ?:)) ) .
Starty rowerowe w Trzebnicy ( Żądło Szerszenia) i Lesznie ( start wspólny- Maraton Leszczyński) i ostatni sprawdzian przed IM Klagenfurt to Czechman, impreza jak mówi trener, na bardzo wysokim poziomie.
Od jutra mamy nowy plan treningowy z mottem:
‘’Wdrożenie do wysiłku, trudna sztuka” i celem : „Po odpoczynku wejść w ramy systematycznego wysiłku”
Tyle mam jeszcze do zrobienia, bezruch nie grozi. Gonić lenia…

I do tego sentencja jednego z Ojców Medycyny:

„Bezczynność i lenistwo prowadzą do zguby” Hipokrates

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Maciej Garncarek. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (6)

  1. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 13 listopada 2012 at 12:28 | Permalink

    🙂 miejscowi w ….”tej kwestii ”
    absolutnie sobie poradzą 🙂

  2. Michał
    Opublikowano 4 listopada 2012 at 19:12 | Permalink

    Maćku ja sie jeszcze wolnym nie nacieszyłem … ja chce jeszcze miesiąć 😀

  3. Tomasz
    Opublikowano 4 listopada 2012 at 12:26 | Permalink

    Panie Tomku Pan załatwi atest ?:)

    Półmaraton w Poznaniu ma atest niestandardowy (nie spełniający standardów), czyli zupełnie Pana satysfakcjonujący.

    Sylwestrowy w Trzebnicy – Śpieszcie się kto chce biec, bo limit zapewne szybko się wyczerpie

    Limit wynosi 1200 uczestników, jak na 10 kilometrów to bardzo duża liczba, a i podwyżka wpisowego o 100% w stosunku do zeszłego roku zapewne zmniejszy liczbę chętnych do startu. Nota bene taka liczba uczestników (ewentualna) nie ułatwia bicia rekordów życiowych.

    Pozdrawiam.

    • Opublikowano 4 listopada 2012 at 16:50 | Permalink

      Ja tam będę bił 😉
      Gdy rekord jest niewyżyłowany jak mój, nie powinno być to trudne 😀

    • Maciej Garncarek Maciej Garncarek
      Opublikowano 4 listopada 2012 at 19:31 | Permalink

      Kiedy ja wiem że półmaraton w Poznaniu nie ma wymaganego przez Pana i międzynarodową organizację do bicia rekordów atestu i że atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Wam nie wystarcza; dlatego prosiłem o załatwienie Pana Panie Tomku tej kwestii bo inaczej Mariuszek i ja będziemy męczyć się bez sensu. Z poważaniem..

    • Tomasz
      Opublikowano 13 listopada 2012 at 11:24 | Permalink

      Człowiek wyjedzie sobie na konferencję, wraca, czyta:

      dlatego prosiłem o załatwienie Pana Panie Tomku

      i zaczyna się bać.
      Widzę, że naraziłem się potężnym siłom, mam jedynie prośbę, by zdradził Pan kogo Pan poprosił: Ukraińców, Czeczenów czy Talibów?

      Pozdrawiam

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius