gravedigger

„gravedigger

when you dig my grave

could you make it shallow

so that I can feel the rain….”

Dave Matthews

Gdyby nie fakt, że z wysiłku w uszach mi huczało i nic nie widziałam, to bym zapewne tę pieśń miała na ustach podczas wczorajszego treningu basenowego, u jego zwieńczenia. Gdyby nie fakt, że byłam w wodzie, która jednak jakąś wyporność mi daje, to bym się przewróciła. Gdyby nie fakt, że to trening z trenerem, to bym zdecydowanie sobie już odpuściła…

Mięśnie jak z waty, zaburzenia wizji i jaźni, powolna utrata kontaktu z rzeczywistością -> to się nazywa skuteczny trening. Owszem, widzę i czuję, że poszczególne ćwiczenia odpowiadają na moje braki, celnie korygują błędy techniczne, to jednak sprinty na koniec treningu w postaci zwykłych, głupich, banalnych 6 x 50 m, start co minuta, dobijają mnie skutecznie. Bardzo skutecznie. Trener wie, jak wywołać uśmiech na mojej twarzy [co następuje zdecydowanie PO wyjściu z wody, PO treningu…], wie świetnie, jak przykręcić śrubę i wycisnąć z człowieka wszystko, co – w gruncie rzeczy – jest bardzo subiektywne.

Po wczorajszym treningu całą noc serce mi waliło i nie mogłam spać, huczące uszy długo się utrzymywały, a spowolnienie w percepcji rzeczywistości było mocno zauważalne. Pewne zwątpienie towarzyszące mi podczas wczorajszego basenowego treningu pozostawiło rysę na mojej świadomości i na mojej motywacji. Wczoraj byłam złamana. Nawet nie chciało mi się już wymiotować 😉 tylko ta utrata kontaktu z rzeczywistością….  tego jeszcze nie przeżyłam, ale gdzie miałabym wzbogacać się o takie doznania jak nie na treningu do Ironmana. No właśnie.

Ashes to ashes…

We all fall down…

 

tu sobie posłuchajcie: http://www.youtube.com/watch?v=1po92tr0VEU

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Kinga Zakrzewska. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (8)

  1. Kasia
    Opublikowano 6 grudnia 2012 at 10:30 | Permalink

    Dziwnym zbiegiem okoliczności Dave Matthews Band to ulubiony zespół Trenera 🙂 za co należy podziękować Piotrowi Barcisiowi 🙂

    • Opublikowano 6 grudnia 2012 at 12:59 | Permalink

      no proszę 😉 a to ci niespodzianka i zbieg okoliczności 😉

    • Krystian Mrozik Krystian Mrozik
      Opublikowano 6 grudnia 2012 at 15:30 | Permalink

      Dobra, dobra…zbieg okoliczności:)

    • Kasia
      Opublikowano 6 grudnia 2012 at 16:03 | Permalink

      Kiedy naprawdę 🙂
      Podpowiedź dla Mikołaja: Trener nie ma najnowszej płyty DMB 😉

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 5 grudnia 2012 at 15:31 | Permalink

    Pocieszyłaś mnie..Ja poprostu chciałem wczoraj wyjść z basenu w trakcie zajęć..

  3. Wojtek
    Opublikowano 5 grudnia 2012 at 14:18 | Permalink

    Witaj w świecie Trajatlonu :)))))

    • Krystian Mrozik Krystian Mrozik
      Opublikowano 5 grudnia 2012 at 15:47 | Permalink

      Dobre!

  4. Agunia
    Opublikowano 5 grudnia 2012 at 12:57 | Permalink

    yhmmm cieszę się, że jesteś wciąż z nami;)

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius