GreatMan Kórnik Triathlon

Przyszedł czas na podsumowanie ostatniego startu. Jak już pewnie zdążyliście przeczytać u moich blogowych kolegów, w niedzielę braliśmy udział w GreatMan Triathlon Kórnik. Dystans mega sprinterski 1/10 IM czyli 380 m pływania, 17 km roweru i 4,2 km biegu.
Nie miałam żadnego konkretnego planu na te zawody. W sobotni wieczór zastanawiałam się nawet czy wszystko ze mną OK, bo wogóle się nie stresuję. Totalny luzik. Nawet miałam takie przemyślenia, że nie chce mi się jutro ścigać, spinać i wystawiać organizm na najwyższe obroty.
Poszłam spać.

Kórnik.
Stres przyszedł standardowo przed pływaniem. Jednak postanowiłam dać z siebie wszystko i wyjść z wody w możliwie najkrótszym czasie. Okazało się, że znowu byłam w tyle. Na 222 zawodników wyszłam 145 z wody. Totalna klapa z tym pływaniem. Wierzcie mi, że nie jest to miłe uczucie, gdy na rowerze ciągle musisz gonić grupę :/
Miłym zaskoczeniem było spotkanie Bartka przy wyjściu ze strefy zmian T1. Dzięki kolego, że na mnie poczekałeś 🙂 Te 17 km było bardzo szybkie. Z moich gadżetów wynika, że jechałam ze śr.prędkością 36km/h. Drafting pomógł uzyskać fajny czas.
Gdy przyszło bieganie, to pomyślałam sobie, że nic złego już się nie może stać i pobiegłam ile sił w nogach. Ostatnio dwa starty pokazały, że nie mam z tym problemów. Czasami jednak nachodzą mnie takie myśli, że przy dłuższych dystansach nie dam rady i padnę gdzieś po drodze. Wrzesień pokaże czy moje obawy są słuszne.

Na mecie kolejny raz pomyślałam, że się udało. Czułam zmęczenie, ale ten dystans wymagał wysiłku i mega przyspieszenia. Jestem bardzo zadowolona z uzyskanego czasu i miejsca, które zajęłam. Byłam 4 kobietą open i 1 w kategorii K30. W nagrodę dostałam pyszny tort, którego nie odpuściłam. Zresztą jak się później okazało, tortów było więcej. Brawo Agata i Paweł! Szkoda, że nie było z nami Gosi. Miała tego dnia urodziny, a ciasta było pod dostatkiem. Mam nadzieję, że kolejne starty już tylko w komplecie !

Gratuluję całej drużynie ukończenia zawodów ! Andrzej, Ty zasługujesz na szczególne ukłony za to, że się nie poddałeś i mimo pechowego zdarzenia dobiegłeś do mety. Podziwiam Twoją wolę walki !
Podziękowania dla organizatorów za świetną triathlonową imprezę. Kibice i Radio Wrocław znowu nas nie zawiedli.
Wielkie dzięki!

Zdjęcia tego dnia robił nasz kolega Arek S. Są świetne a to podoba mi się szczególnie !!!! Bardzo Ci dziękuję 🙂

pozostałe zdjęcia: fotosa.pl

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Wanda Brewka. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius