Gumki na zakładkę ;)

Trenerzy zaplanowali w środę na 18:00 trening zakładkowy. Cóż to takiego… Andrzej wspominał na swoim blogu (LINK) 😉

A w międzyczasie i przestrzeni od rana: szkoła, praca, projekty, ogólne zamieszanie 😉

Kiedy rano zdejmowałem rower z haków, okazało się, że w tylnej oponie brakuje powietrza – słowem zero. Pewnie na poniedziałkowych testach ustawień „Czarnej Strzały” złapałem gumkę 😉 Wymianę dętki w rowerze zaplanowałem przed treningiem w miejscu zbiórki.

Wyjechałem odpowiednio wcześnie, żeby dojechać na miejsce i zrobić mały serwis w rowerze…

Niestety dojazd na miejsce zbiórki zajął mi ponad godzinę (z centrum miasta w okolice stadionu na Maślicach). Powodem były korki, spowodowane m.in. przez wypadek na AOW. Całe południe miasta stało w korkach.          [W tym samym czasie można dojechać np. do Opola 😉 (~90km)].

Dojechałem na 17:49… (prawie na styk)

Miałem teoretyczny czas na:

  • serwis roweru,
  • przebranie,
  • przepakowanie…

Strefa zmian, tym razem z biurowego uniformu na strój treningowy, pod jednym z sklepów co „był tani” 😉 musiała się odbyć szybko, zatem trzeba było zrezygnować z pełnego planu.

No cóż – nie udało się wymienić dętki. W ostatniej chwili zrobiłem sobie tylko dopompowanie (co było ostatnią deską ratunku). Ciśnienie 8 barów udało się osiągnąć, co dawało nadzieję , że na pierwszym zakręcie ciśnienie nie spadnie dramatycznie do zera.

Przebranie na „ostatnią chwilę” zaskutkowało ubraniem spodenek „tył na przód”, o czym przekonałem się dopiero w domu 😉 To jednak nie koniec wpadek… – odruchowo w pośpiechu o 17:59 założyłem buty biegowe, zamiast właściwych. Do butów kolarskich nie dostałem się na czas 😉

Bez podkucia i przytwierdzenia nogi do pedału jeździ się znacznie ciężej. Noga tylko pcha. Kiedy jest się zapiętym blokiem do pedału można równocześnie pchać w dół jeden pedał, a drugi ciągnąć w górę. Więcej partii mięśni pracuje – jest łatwiej i stabilniej.

Trening zakładkowy zaproponowany przez Kubę zakładał:

  1. (strefa zmian T1) + 8 km jazdy rowerem + (strefa zmian T2) + 2 km biegu (wspólnie)
  2. (strefa zmian T1) + 8 km szybkiej jazdy rowerem + (strefa zmian T2) + 2 km biegu (indywidualnie)
  3. (strefa zmian T1) + 8 km sprintu rowerem + (strefa zmian T2) + 2 km biegu (wyścig) + Meta! 😉

No to zaczynamy. Pogoda na trening jest znakomita. Zachodzące słońce i super chmury na niebie zrekompensowały chwilowe niepowodzenia logistyczne 😉

Czujnie przyglądał się temu wszystkiemu nasz Team Leader, który umieścił na facebookowym profilu GT RAT film ilustrujący nasze zmagania (LINK) 😉

Ponieważ w natłoku zdarzeń nie zabrałem ze sobą na trening żadnych przekąsek, a ostatni posiłek jadłem ok. 13:00, pod koniec treningu musiałem zwolnić, mocy z powietrza nie zasymilowałem w odpowiedniej ilości 😉 Na samej wodzie się nie pojedzie / pobiegnie 😉

Po udanym, ale ciężkim treningu, zakupy zostały odbyte tuż przed zamknięciem sklepu. Jak się tyle tyra, trzeba czasem do jedzenia coś kupić 😉

W domu zagościłem ok. 21:43. Ustaliłem z małżonką plan gry na kolejny dzień i udałem się na spoczynek…

PS.

Nie wiem, czy wiecie, ale w kole szosówki dopompowanej do ok. 8 barów znajduje się jedynie ~2,65g powietrza (to tyle co ok 4-5 szczypt soli). Tak mało, a tak cieszy 😉

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bartosz Masłowiec i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius