HAPPY

Po wielu chwilach męczarni i upokorzeń na basenie, po momentach zwątpienia podczas startów kontrolnych, po wielu godzinach poszukiwań właściwej drogi i błądzeniu w ślepych uliczkach, wreszcie w moim pływaniu coś zaczęło trybić. Po ostatnim treningu na basenie w końcu mam przeświadczenie, że udaje mi się odpowiednio ustawić kolejne trybiki tej maszyny, którą nazywają kraulem. I chociaż wciąż jeszcze nie wszystko działa tak jak trzeba i upłynie jeszcze trochę czasu, aż wszystkie elementy będą pracować tak, jak powinny, to jednak mimo wszystko trudno oprzeć się wrażeniu, że ostatnio podjęte kroki sprawiły, że w końcu przestaję się w tym temacie poruszać jak dziecko we mgle i że w końcu ta maszyna zacznie sprawnie pracować, a nie zacinać się jak dotychczas.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Paweł Kiełbasa. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius