I’M back ;)

Walka z niewidzialnym przeciwnikiem dobiega końca. Rozliczne zapalenia prawie doprowadziły mnie do „jesiennej deprechy”, bo ile można chorować. Od obozu triathlowego minęło prawie 2 tygodnie. 13 dni bez treningu to istny dramat. Roztrenowanie w wersji max. Dzisiaj przejrzałem na oczy. Dosłownie. Zapalenie spojówki nie blokuje mnie całkowicie.  Przecież mogę wykonać prosty trening rowerowy.

Za namową małżonki wybraliśmy się na wspólny trening rowerowy.  Dawno tak nie było, że byle podjazd na wiadukt mnie pokonał, ale dobrze mieć kompana. W takim tandemie to można góry przenosić. Draftowałem przez większą część trasy za moją drugą połówką. Oddechowo dawałem radę, ale noga nie podawała. Chory kryzys jednak chyba został opanowany. Udało się ukończyć zaplanowany trening. Następnym razem będzie lepiej 😉

Rower jest najlepszym lekarstwem na wszystko 😉

Wracam do żywych. Zaczynam jakby „od nowa” przygotowania do IM Barcelona. Wszystko co było, oddzielam gruba kreską. Limit pecha został wyczerpany. Jutro zobaczę, czy jeszcze potrafię biegać, zabiorę psa. Najwyżej mnie poholuje troszkę 😉

 

Foto: ja, pintrest

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bartosz Masłowiec, Bez kategorii i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius