„Ironman”- nie jest lekko po raz nty

Tytuł ten ma już utarte w pewnej części społeczeństwa znaczenie. Jest to sportowiec, który ukończy zawody organizowane przez WTC na pełnym dystansie, który wszyscy znamy. Jednak dopiero ten, kto jest lub był w trakcie przygotowań do Ironmana wie co oznacza ten tytyuł. Wiadomo, że na każdym robi wrażenie, ale dla osoby która ma problem z płynnym przebiegnięciem 1000m tytuł maratończyka może być pod względem trudu wyzwania równoznaczny z tytułem Ironmana.

Uważam, że dopiero jak się wspinasz po „drabince przygotowań” jesteś w stanie doznać trudu wyzwania. Widać to m.in w naszej grupie RAT. Po ostatnim basenie mieliśmy poważną dysputę nt. tego jak jest ciężko i jak wiele z siebie dajemy. Padł bardzo ciekawy przykład, tego dlaczego niektórzy z Nas trzymają się jeszcze w grupie:).

„Bo mamy nadzieje”

Chłopaki porównali nas do eksperymentalnych szczurów, które eksperymentatorzy wrzucili do kadzi z zimną wodą.

W pierwszej grupie szczury otoczone zewsząd metalowymi ścianami naczynia szybko traciły nadzieje i tonęły po kilkunastu minutach eksperymentu.

W drugiej grupie szczurów chwilę przed utonięciem podawano patyczek, po którym szczury wracały na powierzchnie, ale zaraz potem zabierano. Co wynikło z badania? Otóż ta grupa, której podano na chwilę patyczek pływała kilkadziesiąt godzin z nadzieją, że zaraz nadejdzie ratunek co podkreśla znaczenie motywacji i naszego nastawienia w celu który chcemy osiągnąć.

Po części tak też jest z nami:). Czasem człowiek ma naprawdę dość tego wszystkiego i się zastanawia:” po co mi to?!” Ale za chwilę widać ten patyczek… Patyczek podaje wielka, muskularna, zakapturzona postać, która stoi nad Tobą jadącym na ergometrze rowerowym. Sięgasz mu tylko do kostek a on tak donośnym głosem, że mało nie zwieje Cię z rowerka rzecze: „ukończysz te zawody, ale zastanów się w jakim czasie…”

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (2)

  1. Agga
    Opublikowano 23 stycznia 2013 at 08:26 | Permalink

    To doświadczenie, niestety, potwierdza tezę :
    Nadzieja- matką głupich.
    Jak to słyszę dodaję: każda matka kocha swoje dzieci a wiara czyni cuda.

  2. Kasia
    Opublikowano 22 stycznia 2013 at 14:37 | Permalink

    Eeee a trener na zdjęciach widać, że bez kaptura 😉

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius