Przez przeziębienia trening się zmienia

Jestem z powrotem. Po chorobie już prawie nie ma śladu. Pozostał tylko katar, ale z tym da się żyć. Te kilka dni „nic nie robienia” okazało się koszmarem psychicznym. Miałam wyrzuty sumienia, że nie trenuję, ale swoje trzeba było wyleżeć. Można powiedzieć, że szybciej rozpoczęłam okres roztrenowania.

Tymczasem przyszła jesień i prawdziwe roztrenowanie. Teraz mamy czas na swoje przyjemności. W ramach tego wybraliśmy się z Wojtkiem na małą przejażdżkę na MTB. Okazało się, że okoliczne lasy i pola są miłą alternatywą do szosy. Po przejechaniu 30 km czułam wszystkie mięśnie. W takich chwilach zmęczenie się nie liczy, gdy frajda z jazdy jest ogromna! Polecam !

Po deszczowych dniach zapowiadają słońce więc jeszcze będzie szansa na jesienny szum gum 🙂

W niedzielę razem z Agatą udało nam się wstrzelić w „okno pogodowe” i odbyć małą przejażdżkę na szosie. Aura typowo jesienna. Wilgotno, mokro, masę ślimaków na drodze i my całe umorusane w piachu i błocie. Mimo to wybieram tę opcję w porównaniu do samotnego kręcenia kilometrów na trenażerze. Wyprawy w dobrym towarzystwie z uśmiechem na twarzy i na spontanie uważam za najlepsze ! 🙂

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wanda Brewka. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius