„jestem w ciąży!”

napisała mi Przyjaciółka w tym tygodniu… 🙂 „cudownie!”, pomyślałam, „ogromnie się cieszę jej szczęściem”… aktualnie nawet miewam bóle krzyżowe/lędźwiowe podobne przy zaawansowanej ciąży, co – w żadnym wypadku – do najmilszych nie należy… kto miał, ten wie! [nie, Panowie?] i z tymi lędźwiami się mi właśnie trochę posypało… kręgom się zrotowało i ból, jak niechciany gość, się pojawił.

ale może to utożsamienie z Przyjaciółką – taka jedność nie tylko duchowa, ale jakże fizyczna…

słowa Trenera: „masz wolne w tym tygodniu” nie brzmią wcale optymistycznie. są tacy, co się cieszą z tego postulatu – znam ich osobiście – aczkolwiek  ja, w głębi serca, niekoniecznie. mam jednak komfort, że Trener wspiera i wie, co robić, dlatego delektuję się nie-trenowaniem… choć po reżimie ostatnich wielu miesięcy organizm czuje się źle nie trenując, czuje się jak taka rozdeptana żaba…

dlatego żaba musi się otrząsnąć szybciutko i pozbierać w sobie, w końcu śnieg się sam nie wydepcze a koła w rowerze same się nie pokręcą… [jak dobrze, że jest w domu ktoś, kto rower zaktywizuje po godzinach, bo by zardzewiał normalnie!!]

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Kinga Zakrzewska i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius