Majówkowy zawrót głowy

 

Miesiąc maj miał być miesiącem większego przyłożenia się do treningów, bo forma jakby ciutkę się polepszyła. Jak to w życiu bywa, jedno się planuje, a wychodzi, zupełnie inaczej. Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość. If you want to ma­ke God laugh, tell him about your plans. (ang.) Słowa Allena idealnie oddają mój ostatni czas. Majówka – to czas kiedy foodtrukowe życie zaczyna się na dobre. Próby na żywo, koncerty, światła, ludzie, żywe emocje, ktoś by pomyślał, że życie z foodtrukami to sielanka, jednak za tym wszystkim stoi ogrom pracy, jeszcze więcej przygotowań, planowania. Pomimo wielu fantastycznych chwil, pracuje się po 18 godzin i jedyne co robię wtedy w domu to śpię. Treningi? Nawet nie mam kiedy ich zrobić, wewnętrznie pojawiła się sportowa złość, no bo czasu nie zatrzymam, wszyscy trenują, a ja? Co powiedzą trenerzy? Trochę się z tym pogodziłem, bo przecież firma musi działać, ludzie muszą mieć pracę. Mam nadzieję, że majowa gorączka szybko minie, w skrócie ten start wyglądał mniej więcej tak: 3 dni majówki na Hali Stulecia, za chwilę Zlot Foodtruków na Placu Społecznym – Przestrzeń Kreatywna, dalej impreza roku bo zaczęły się Juwenalia na Politechnice Wrocławskiej (człowiek może poczuć się jak student), RunMagedon, Survival Race wyjazdy na zloty w innych miastach. PANCZO ekipa zawsze i wszędzie gotowa 🙂 Dni zlewają się z nocą i nie ogarniasz czy jest poniedziałek czy piątek, w sumie nie ma to znaczenia, bo jedyne o czym pragniesz, to chwila by złapać oddech, zatrzymać się i choć trochę pomyśleć o treningu i spróbować go zrobić. Forma szybciej odchodzi niż przychodzi, trenowanie to jak chodzenie po górach, jak już myślisz, że jest lżej w treningu pojawia sie kolejna górka, a forma jest jak fata morgana, pojawia się i znika.

Nie mówię o planach na przyszłość, bo nie chce by znów się to wszystko pomieszało. Zdradzę jedynie, że w moim domu od 21 dni leży rower. Jaki? Przekonacie się już wkrótce.

Pozdrawiam

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krzysztof Borowiecki i otagowano jako , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze

  1. Aleksandra Dykta
    Opublikowano 19 maja 2017 at 09:23 | Permalink

    mam podobnie z tą pracą, ale już najgorsze mam nadzieje za mną i teraz czas tyl
    ko dla mnie i treningi 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius