Maraton goni maraton

Witam i o zdrowie pytam:).

Poznań maraton

Trochę mnie nie było, ale to dlatego że wiele się działo. To, że przebiegłem maraton w Poznaniu Ci co chcieli wiedzieć – wiedzą. Mój czas netto 4:00:41… Mało brakowało do złamania 4rki, ale jak na to co wytrenowałem to nieźle. Po maratonie pogłębił się problem bolesności tzw. „gęsiej stopki”, czyli w okolicach kolana. Jak to mówią:

„szewc bez butów chodzi”

Odkąd otworzyłem gabinet, pomagam ludziom, sam natomiast chodzę „pospinany” w stanie nienadającym się do użytku. Jakby ktoś był zainteresowany to na Facebooku pod hasłem Fizjozdrowie znajdzie. Ja natomiast umową barterową ze znajomym postanowiłem poddać się do „naprawy”. Bolesność powoli ustępuje, ale trener z każdym narzekaniem ściąga na ziemie:

„na tym poziomie kontuzje będziecie mieć cały czas”

Z powodu, iż jestem patriotą postanowiłem uczcić nadzwyczaj hucznie dzień 11listopada. Świętowanie powinno być przyjemne, więc w harmonogram dnia włączyłem atrakcje związane tylko z hobby i przyjemnościami. Mianowicie Spinning oraz impreza z RATowcami!

Spinning Maraton

Jako, że zajęcia spinningu prowadzę również we Wrocławskim Centrum Treningowym Spartan przy ul. Lubińskiej zostałem zaszczycony zaproszeniem do poprowadzenia tam maratonu Spinningu. Dla tych, którzy nie orientują się o czy mówię, odsyłam do wcześniejszego wpisu, natomiast maraton tych zajęć polega na skumulowaniu większej ilości zajęć w jeden cykl. W naszym przypadku były to 4 godziny pedałowania, z czego pierwsza to była wytrzymałość, druga siła, trzecia wytrzymałość i czwarta interwał. Myślę, że impreza się udała, spotkało się mocne towarzystwo, jeden napędzał drugiego i nie było mowy o tym żeby ktoś nie podołał wyzwaniu.

RAT maraton

Jak wspomniałem postanowiłem w tym dniu oddać się wyłącznie przyjemnościom, więc po 4h spinningu, póki jeszcze endorfiny buzowały we krwi udałem się z Asią na przyjęcie do Maćka. Impreza równie udana jak ta pierwsza, przy wejściu obowiązywał strój „wojaka”, czyli jakiejś jednostki bojowej tudzież żołnierza. Ja przebrany byłem Cichociemnego 21 wieku, Asia za pielęgniarkę polową, a najoryginalniej chyba przebrał się gospodarz, ponieważ za Lorda „Wejdera” w polskim wydaniu:).

Powyżej podkradzione foto Michała i Olimpii, tak pięknie się prezentowaliśmy – spotkanie przyjaciół z wojska.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. tomek
    Opublikowano 13 listopada 2012 at 20:12 | Permalink

    Świetna z Was paczka!!! Pozazdrościć!

  2. Kinga Kinga
    Opublikowano 13 listopada 2012 at 07:58 | Permalink

    Krystian, nawet nie wiesz, jak ja się świetnie przebrałam 😉

    • Krystian Mrozik Krystian Mrozik
      Opublikowano 13 listopada 2012 at 08:30 | Permalink

      W pelerynę niewidkę?;p

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 13 listopada 2012 at 12:29 | Permalink

      Wreszcie jakieś zdjęcie na którym widać jak jestem fotogeniczny 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius