Mocny tydzień

 

 

 

 

 

 

W niedzielę po sobotnim  ściganiu w Szerszeniu ( Żądło Szerszenia –Trzebnica 2012), wspólnie wybraliśmy się na długie wybieganie. Jak tradycja nakazuje rozpoczęliśmy od rozgrzewki, a następnie ruszyliśmy trasą krosu między mostami  i wokół Wielkiej wyspy.

 

 

 

 

 

 

Bardzo lubimy tam biegać, miękkie podłoże, możliwość schowania się przed wiatrem za wał rzeczny, a nade wszystko super towarzystwo pozwoliło na miły poranek.

 

 

 

 

 

 

Na trasie znalazły oprócz RAT-u, trzy urodziwe Sportsmenki( Kinga, Dorota, Agnieszka)  ora dwa psy Ruda i Jack, który jak zwykle musiał pracować w zaprzęgu wspomagając nieco niedomagających na trasie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na koniec rozciąganie i do dzienniczka trafia 15 km.

Ostatni dzień kwietnia czyli poniedziałek, to trening basenowy. Realizuje zlecony program . Spokojna rozgrzewka 800 m. i część główna, o dość dużej intensywności i interwałowa też około 800 m.

Pochód majowy bez szturmówek także na basenie.  Powtarzamy  zlecone zadania z poprzedniego wtorkowego treningu pływackiego. Pływamy w trójkę; Marcin, Mariusz i ja.

Mocno „ wiosłujemy” i  mieścimy się w czasie, plan wykonany. Na koniec z duszą na ramieniu postanawiam wypróbować telefon komórkowy. Czy to prawda , że można go zanurzyć?

Samsunga Solid kupiłem po utracie dwóch Noki z powodu sportowych urazów, głównie wilgoci. Absurdalną i nie pojętą dla mnie jest tak marne zabezpieczenie telefonów, w których przechowujemy tyle ważnych informacji, przed urazami, wodą, kurzem itp. Wypadnięcie  z kieszeni, mokra koszulka, rozlana woda ze szklanki zbyt często pozbawia nas ważnych danych.

 

Przerobiłem to boleśnie , a odzyskiwanie danych, mało ,że kosztowne bywało także nieskuteczne.

Postanowiłem poszukać sport-odpornego telefonu i wybór padł na Samsunga solid.

Dwa miesiące współpracy  wykazały jego niezawodność w warunkach wilgotnej koszulki biegacza i kolarza oraz odporność na „ walenie w glebę”

Jego zalety do pracy w wodzie, postanowiłem potwierdzić w basenie.

Pierwsze chwile nerwowe, czy nie trafi go przysłowiowy szlag. Zanurzam i działa. Włączam tryb kamery i kręcimy z Marcinem pierwsze filmy z pływania. Po odtworzeniu będzie można zobaczyć jakie robimy błędy. Rewelacja.

Przydatny sprzęt do treningu

 

Film0007

Nadszedł maj i nowe zalecenia Trenera. Zmiany w treningach, wzrost intensywności, koniec widzimisię i jak lubię. Cała grupa realizuje to samo, nowość to zakładki; np. po jeździe rowerem, biegamy..

Czasu coraz mniej, obowiązków więcej i już z trudem udaje się normalnie funkcjonować. Plan musi być zrealizowany. Obowiązki zawodowe też, życie prywatne ulega marginalizacji…

Hmm, a jak do dzienniczka treningowego włączyć 3 h koszenie kosiarką trawy?

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Drugiego maja mknę o świcie rowerem a miasto jeszcze śpi. Spieszę się bo po jeździe muszę jeszcze biec, odtajać i zameldować się na 24 h dyżur do pracy…

Po dyżurze znów basen, mijam się z Marcinem, nowa majowa rozpiska. Mocno zmęczony realizuję założenia treningowe, notując wynik na ustalonych dystansach by je wysłać mailem do trenera.

Wyczołguję się z basenu i wreszcie do domu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziś wyjazd do Polanicy, trochę odpocząć . Kilka spraw domowych i po obiedzie docieramy w góry.

Tu wreszcie będzie można porządnie potrenować….:)))

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Maciej Garncarek. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. Bulba
    Opublikowano 11 maja 2012 at 23:25 | Permalink

    Ze też Jack znalazł jeszcze na to siłę. Biedne zwierzę-musiało ciągnąć mnie całą drogę 🙂 Na zmianę z Mackiem 😉 Dzięki chłopaki! 😉 Bez Was nie dalabym rady! Powodzenia na dogtrekkingu!

  2. daga
    Opublikowano 11 maja 2012 at 18:51 | Permalink

    🙂 nudy na dyżurze hi,hi,hi
    piękne bieganie, rozrastacie się jak włoska rodzina 🙂

  3. Michał
    Opublikowano 10 maja 2012 at 23:47 | Permalink

    Maćku widzę że psy bardzo sie polubiły 🙂

    • Olimpia
      Opublikowano 11 maja 2012 at 19:14 | Permalink

      Wiosna 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius