Niedzielne wybiegania

W niedzielę w naszych dzienniczkach treningowych mamy zaplanowane BIEGANIE. Dystans do pokonania to 20 km w spokojnym ,równym tempie. Trening ten realizujemy indywidualnie, ale często jest tak, że ktoś z ekipy GT RAT proponuje wypad na Ślężę i z samotnego treningu robi się grupowy. W towarzystwie zdecydowanie lepiej się biega. Deklaracja udziału, to jeszcze lepsza mobilizacja, aby rano wstać. Dla mnie to naprawdę duże wyzwanie, bo lubię leniwe poranki, zwłaszcza te w niedzielę.

Tydzień temu udało nam się z Wojtkiem dołączyć do ekipy i pobiec na ŚLĘŻĘ. Od dawna Ś. chodziła mi po głowie, ale zawsze było”coś”. Tym razem udało się. Mimo ciężkiej trasy, śniegu, kamieni i słabych butów, warto było się zmęczyć. Trasa ta jest niezwykle malownicza. Im wyżej w górę, tym więcej śniegu i coraz trudniej. Ostatni etap to droga kamieni, która stromo prowadzi na szczyt. Na górze robimy wspólne zdjęcie i można wracać. Czasami myślę, że trzeba być świrem, aby o 9 rano biegać po górach, zamiast dogorywać pod ciepłą kołderką 😉

Powrót : Dla mnie zdecydowanie gorsze było zbieganie. Stresowałam się, aby nie upaść i nie nabawić się kontuzji. Łydki ciągnęły przez kolejne dwa dni. Muszę zainwestować w specjalne buty biegowe, bo czuję, że częściej będę przyjeżdżać na Ślężę.

PS. Nagrodą za ciężki trening jest kawa i ciasto w Rogowie Sobóckim. Dla takich pyszności warto !

W.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Wanda Brewka. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius