Niemoc

Ferie rozbiły moje treningi pływackie. Po prawie 2 tygodniowej przerwie wróciłem na tor…Bardzo intensywne treningi w górach dały się we znaki.  Od niedzieli organizm zmagał się z przeziębieniem. Do tego doszły niełatwe treningi planowe. Ale cóż… Trzeba walczyć…

Na basenie w piątek trener Paweł Kotowski dał nam niezły wycisk… Po rozgrzewce nie czułem już rąk.  A  za moment miała przyjść część główna :), na którą składało się kilka prostych zadań…

1) 8 x 50m motylkiem w płetwach (start w 0’50”)
2) 100m grzbietowym (chyba dla złapania oddechu)
3) 8 x 100m zmiennym (start w 2’15”)
4) 100m grzbietowym (żeby się nie udusić)
5) 6 x 50 kraul w łapkach na maxa (start w 1″)

Na finał okazało się, że w sumie na treningu przepłynąłem 2,5km, co po kilkunastudniowym rozbracie z basenem wydaje się niezłym wyczynem…

Jednak prawda jest taka, że z trudem utrzymywałem tempo treningu. Mięśnie piekły niemiłosiernie… Do dziś wszystko boli, a ciało domaga się co najmniej masażu 😉

Wieczorem po basenie miałem lekką fazę ;). Tak jakbym oderwał się od rzeczywistości 😉 Przypomniało mi się jak nasz trener Jakub Adam powiedział kiedyś na początku naszej drogi do IM, że dystans pływacki na IM uda się pokonać w limicie czasu, płynąc nawet „żabką prezesa” :). To wspomnienie wprawiło mnie w bardzo dobry nastrój 🙂 Jest nadzieja, że systematyczna praca nad stylem i siłą w wodzie da pozytywne rezultaty w przyszłości.

Do zobaczenia na treningach 😉

Pozdrawiam

BM

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bartosz Masłowiec i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius