Night run

Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem okazję po prostu wyjść i pobiegać. Będąc w RAT każda aktywność biegowa to następny trening, także nie ma tutaj za bardzo miejsca na wolną rękę. Jest plan i należy go wykonać. Oczywiście mając też na uwadze to, że ten właśnie plan pozwoli Ci być bliżej Twojego upragnionego celu. Nie chce tutaj powiedzieć, że przez to np. wspomniane bieganie traci swój urok, bo satysfakcja jest ogromna, nawet gdy „harowałeś jak wół” na treningu i jedyne na co masz ochotę po przyjściu do domu to prysznic i łóżko 🙂 Ale takie „zwyczajne” wyjście, żeby pobiegać to jednak trochę inna bajka. Mimo tego, że nie ma mowy, żebym ruszył się bez zegarka lub nowo nabytego paska tętna (który oprócz tętna mierzy jeszcze dynamikę biegu i „Bóg wie co” – w ten temat się jeszcze muszę zagłębić) to jednak idę biegać, ale nie narzucam sobie żadnych specjalnych celów. Słucham swojego ciała i biegnę tak, żeby czuć się komfortowo. Jeśli dzisiaj nie jest ten dzień, żeby cisnąć i robić rekordy – a na pewno nie był, gdyż weselna dieta ostatnich 24 godzin nie była obojętna 🙂 to i tak się nic nie dzieje. Byłem pobiegać i miałem z tego frajdę. A przy okazji spaliłem parę dodatkowych kalorii 😀

Wydaje mi się, że czasami w pogoni za odhaczaniem treningów trochę można się zapomnieć i człowiek przestaje czerpać tę pierwotną satysfakcję z „normalnego biegania”

Życzę Wam i sobie, żeby każdy trening, albo jeszcze lepiej – wyjście pobiegać dawało nam jednak tę największą satysfakcję 🙂

Ciao!

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Andrzej Nowak, Bez kategorii i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius