Nocne testy

Zawodnicy uprawiający triathlon charakteryzują się ponadnormatywną dozą szaleństwa. No bo jak inaczej nazwać fakt, że ściagają się mimo połamanych kończyn, regularnie docierają do granicy omdlenia i trenują niezależnie od pogody czy pory dnia? Niestety są też ofiary tego szaleństwa. Przede wszystkim partnerzy i partnerki zawodników, członkowie rodziny, a w dalszej kolejności przyjaciele, sąsiedzi i współpracownicy. Jeżeli chcesz przekonać się o sile uczucia jakie łączy cię z tą drugą osobą, zacznij uprawiać triathlon. Pół roku wystarczy, żeby wszystko było jasne. A jeżeli nie chcesz czekać tak długo, proponuję poniższy test:

W ciągu dnia przebąknij coś o tym, że musisz zrobić sprawdzian rowerowy. Zacznij rozkładać sprzęt w momencie, kiedy twoja druga połówka właśnie kładzie się spać. Po zmontowaniu całego sytemu „rower+trenażer+licznik na tylnym kole” zrób rozgrzewkę, odpowiednio przy tym hałasując. Kiedy wszystko będzie gotowe, tzn. o wpół do pierwszej w nocy, zbudź swojego Misia/Żabkę słowami: „Kochanie, pomożesz mi zrobić ten teścik?” W zależności od tego, co się potem stanie, możesz oceniać szanse na powodzenie związku. A więc:

– Jeżeli dojdzie do rękoczynów połączonych z awanturą lub, przeciwnie, tygodniem „nie odzywania się”, wyprowadzką do mamy itp. stajesz przed wyborem: albo sport albo uczucie.

– Jeżeli zostaniesz zignorowany, ew. ujrzysz wystający spod kołdry środkowy palec – musisz nadal pracować nad swoim związkiem.

– Jeżeli natomiast Miś/Żabka wstanie i ci pomoże, znajdujesz się na drodze do pełni szczęścia. Jeżeli nie zaśnie w trakcie testu, możecie zacząć planować wspólną przyszłość, jeżeli do tego zacznie cię dopingować i robić zdjęcia, należy natychmiast się oświadczyć/wymusić oświadczyny i zmienić status na Facebooku(oczywiście przy okazji wysyłamy wyniki do trenera).

Wiem wiem, wydaje się to mało realne, takie żeczy to tylko w amerykańskich filmach. To prawda, szansa na znalezienie kogoś takiego jest mniejsza niż na wygranie zawodów w Kona, ale podobno się zdarza.

Jest co prawda jeszcze jeden stopień wtajemniczenia, ale tak nierealny, że niewielu wierzy, że w ogóle jest to możliwe. Otóż, jeśli następnego dnia usłyszysz pozbawione wszelkiej złośliwości, zadane z ciekawością pytanie „Co trener powiedział na twoje wyniki?”, do pierścionka dorzucasz wycieczkę zagraniczną i zobowiązujesz się myć gary co najmniej do końca roku (spokojnie, i tak nie będzie na to czasu, przecież trenujesz, zrozumie). Ale tak jak napisałem, to się prawie nie zdarza.

Jeżeli chodzi o wyniki mojego testu: ślub za trzy tygodnie, już przeglądam foldery z Hurghady, a z garami się zobaczy, w końcu trenuję :). No chyba, że chodzi o mój test rowerowy? W tym przypadku wyniki okazały się niejednoznaczne i muszę go powtórzyć za miesiąc. Może tym razem zrobię to za dnia?

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wojciech Górecki i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (7)

  1. Kasia
    Opublikowano 12 stycznia 2013 at 20:35 | Permalink

    Do Hurgady? bez sensu! Połowę czasu z wyjazdu spędzicie na lotnisku bo samolot (się popsuł, nie doleciał, zaginął bez wieści – niepotrzebne skreślić), a potem wyrzuca Was z hotelu!
    Jak Ją kochasz zbierz na Hawaje!!!

    • marta
      Opublikowano 13 stycznia 2013 at 00:04 | Permalink

      no!

    • Michał
      Opublikowano 14 stycznia 2013 at 14:53 | Permalink

      Weź i mnie, weź i mnie :DDDDD
      Na Hawaje oczywiście 🙂

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 12 stycznia 2013 at 19:50 | Permalink

    do nocnego testu rowerowego jako dodatek proponuję hardcorową zrywkę o 5 na bieganie…łatwo można wtedy odkryć stara maksymę, że od miłości jest blisko do nienawiści .

  3. Michał
    Opublikowano 12 stycznia 2013 at 19:29 | Permalink

    jaka Hurghada…. chyba po zawodach :)))) i to miesiąc po jak zaczniesz ruszać nogami 😀

  4. marta
    Opublikowano 12 stycznia 2013 at 18:42 | Permalink

    A z ta Hurghada to tak na serio? :)))))

  5. madzia
    Opublikowano 12 stycznia 2013 at 15:13 | Permalink

    meczysz moja Maryusie po nocach 🙁

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius