Pierwszy raz…

Porannym ptaszkiem nigdy nie byłem i chyba nie będę, czasami niektórzy nazywają mnie Snorlaksem 😉 Mój organizm po prostu lubi poleżeć do 8 – 8.30 jednak w tym tygodniu udało mi się dotrzeć na tzw. płotkowanie. Trochę w to nie dowierzam, gdyż trening jest o 6 rano. Tylko godzinka, jednak wystarczy by przypomnieć sobie, że w nogach mamy dużo małych i znaczących dla techniki biegania mięśni, zazwyczaj są one w uśpieniu.  Co na tym treningu? Początek trucht, 20 minut, 30 minut ćwiczeń typowo biegowych – płotki, płotki i jeszcze raz płotki, niektóre ćwiczenia robiłem pierwszy raz w życiu i pewnie pozostała część grupy na czele z trenerem mogła mieć niezły ubaw, szczególnie w przeskokach z stale uniesionym kolanem do góry.

Przed treningiem spałem tylko 5 godzin, więc jak tylko dotarłem do domu musiałem nadrobić stracone trzy, na nic się zdały dwa poranne espressa, jak trzeba spać to trzeba 🙂 Największą satysfakcją z treningu było to, że był to mój pierwszy czwartkowy raz…

PS> Trener Jakub Adam, też łydkę poćwiczył, bo w tym roku ma najważniejszy start 😉 i też pierwszy raz….

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius