Poszukiwania zakończone sukcesem :)

Od początku projektu spotkałam na swojej drodze naprawdę wspaniałych ludzi. Staram się zapamiętać wszystkie imiona i z góry przepraszam jeśli nieraz was mylę lub przypisuję nowe imiona.

Poszukując przed pierwszymi zawodami pianki (jak jednak organizator wprowadzi nakaz musiałam mieć coś w zanadrzu) natrafiłam na firmę M&M Sport, sklep internetowy www.dare2tri.pl, która sprzedaje produkty firmy Dare2Tri. Tam znalazłam Speedsiud, taka alternatywa pianki na ciepłe dni. W Polsce nie cieszy się ten strój popularnością dlatego na wysokości zadania stanęli super ludzie prowadzący firmę. Ściągnęli dla mnie z Holandii, w tydzień, dwa rozmiary tego stroju (abym mogła mieć możliwość wyboru i dobrania odpowiedniejszego rozmiaru). Ekspresowa wysyłka do mnie, nie zdążyłam już przetestować stroju przed zawodami ale namiastka testu była w przydomowym basenie.

Sprawdził się na starcie znakomicie, mocno dopasowany krój zapewnia dodatkową stabilność tułowia jest naprawdę wygodny i płynie się komfortowo.

Zachęcam wszystkich do spróbowania, idealnie zastąpi piankę w upalne dni a dodatkowo ściąga się go w kilka sekund. 🙂

 

Dzwoniąc do firmy z podziękowaniami za naprawdę miłą i szybką obsługę rozmawiałam z Marcinem, poruszyłam problem pianki (jeśli śledzicie mojego bloga wiecie, że mam z tym duży problem). Testowałam już kilka modeli z reguły byłam w stanie wytrzymać ok 10 minut po czym pianka lądowała na brzegu.

W rozmowie przedstawiłam swoje wymagania jakich oczekuję od mojej przyszłej pianki (głównym i jedynym w zasadzie wymóg to, że ma być w ogóle niewyporna) mając nadzieję, że taka się znajdzie w produktach Dare2Tri. Marcin powiedział, że chyba ma coś dla mnie, zapomniany model zabłąkany w magazynach, którego nikt nie chciał :). Przysłał mi najpierw zdjęcia, potem piankę do przymierzenia. ORCA RS1 cała cieniutka z 1 mm neoprenu mega rozciągliwego i elastycznego. Po ubraniu nie czujemy, że mamy ją na sobie. IDEALNA – pływałam ponad godzinę na treningu i nie wylądowała na brzegu, wyporność chyba zerowa albo po prostu odpowiednia dla mnie. Przed zimnem mnie pewnie słabo ochroni, ale ja zimna się nie boję (pływałam w zimie jak woda miała 3 stopnie bez pianki oczywiście, kiedyś opiszę tą przygodę na moim blogu).

Oto ona

Dziękuję jeszcze raz Marcinowi oraz wszystkim ze sklepu dare2tri.p za pomoc, mogłam wreszcie zamknąć temat zakupu pianki.

Wszechświat jednak nad nami czuwa i podsyła nam ludzi, którzy pomagają rozplątywać nasze codzienne bolączki. Dzięki!

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Agata Szydło. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius