Przeciwskręt…

Podczas ostatniego spotkanie z Panem Trenerem usłyszeliśmy, że podczas zjazdów możemy uzyskać znaczne prędkości czyli w okolicach 70 km/h. Nazwałem je znaczne, gdyż na rowerze chyba często się takich nie uzyskuje.

PRZECIWSKRĘT to zjawisko, którego używa, najczęściej nieświadomie, każdy „kierownik” roweru.  Warto się z nim świadomie zaznajomić, gdyż wyrobienie sobie odruchu szybkiego skrętu pozwala przy większych prędkościach szybciej ominąć przeszkodę. O przeciwskręcie najczęściej mówi się w odniesieniu do jazdy motocyklem, lecz rower niewiele pod tym względem się różni. Oczywiście należy wyczuć rower, gdyż masy, prędkości, opony są inne niż w motocyklu, niemniej jednak to działa tak samo po osiągnięciu pewnej szybkości.

Najprościej mówiąc jest to lekkie popchnięcie – poziome – tej rączki kierownicy, w którą stronę chcemy skręcić. Czyli chcemy skręcić w lewo – popychamy (wytrącamy pojazd ze stanu równowagi) lewą rączkę kierownicy.

Innym sposobem nauki, przy prostej kierownicy (piszę tak, bo na baranku nie próbowałem), jest „wskazanie” łokciem tej ręki, w którą stronę chcemy jechać. Wiem, że brzmi zawile, ale jest naprawdę proste. Jak już wyczujemy o co chodzi to okazuje się, że zawsze jeździliśmy wykorzystując to zjawisko do pochylania roweru w zakręcie.

I nie mylić przeciwskrętu (countersteering) z kontrą jaką robią żużlowcy na torze.

O tym, że działa może opowiedzieć mój, wtedy 5-letni syn, który zaliczył siatkę ogradzającą boisko, na którym uczył się jeździć. Na zakręcie próbował skręcać kierownicą tak, jak skręca się na parkingu. Oczywiście przez nieświadomy przeciwskręt poleciał dokładnie w przeciwną stronę niż planował.

Przytoczę jeden odnośnik, ale dla zainteresowanych wujek G. ma znacznie więcej

http://www.youtube.com/watch?v=C848R9xWrjc

w 2:20 jest przeciwskręt na rowerze

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Mariusz Świątczak. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (2)

  1. Mariusz Mariusz Świątczak
    Opublikowano 19 marca 2012 at 13:07 | Permalink

    Złożyć do zakretu możesz się balansując ciałem, bez ‚przesuwania’ kierownicy. Świadome wytrącenie jednośladu ze stanu równowagi spowoduje szybszą jego reakcję i przez to szybszą zmianę toru jazdy. A nawiązując do niedzielnego rowerowania, prowadzącemu nie wolno szybko omijać przeszkód 😉 , musi jeszcze zdążyć ją pokazać grupie 😀

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 16 marca 2012 at 14:21 | Permalink

    jakby tego nie opisywał , chodzi o to by się do zakrętu ” się złożyć” w czym zawiera się element zwany przeciwskrętem 🙂 gdyż niewykonanie tego zadania kończy się podwójnym Tulupem, potrójnym Axlem, podwójnym Lutzem i to z rowerem. A może mi się dyscypliny od tego trenowania pomyliły :)))?

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius