Przedłużona majówka czy przyspieszone wakacje ?

Wszystko co dobre, szybko się kończy . Jak się przekonałam, za szybko , zdecydowanie za szybko !
Zaraz po Runmageddonie, poleciałam z moją rodziną na przyspieszone wakacje do słonecznej Grecji.Słońce świeci tam 300 dni w roku, zapewniali inni. Jak się okazało, my byliśmy tymi szczęśliwcami co doświadczyli burz z piorunami. Nie sztuka przecież mieć słońce w Grecji 😉


Plan był taki.

W sobotę startuję w Runmageddonie. Biegnę na 3/4 możliwości, bawię się w błocie na całego (jasne jasne !),nie ryzykuję i docieram do mety w jednym kawałku, aby mąż nie musiał odwoływać urlopu. Udało się! Wojtek odetchnął z ulgą, a u mnie rozsądek wygrał z szalona naturą.
Niedziela – wylot ma Kretę. Dzieci podekscytowane, pies zestresowany (czuje, że wyjeżdżamy), a ja
między młotem a kowadłem ??? Z jednej strony szczęśliwa, że wreszcie lecimy, a z drugiej smutna, że na jakiś czas zostawiam Ratowców i wspólne treningi. Dziwnie to brzmi, ale tak właśnie było. Minęły zaledwie 2 miesiące, a człowiek zdążył zżyć się z ludźmi i uzależnić od treningów. Dziwna sprawa co ten triathlon robi z ludźmi.

Kreta – wylądowaliśmy. Jest cudnie tyle mogę powiedzieć. Szybko przestawiam się na tryb wakacyjny. Leżaczek, gazetka, opalanko. Chwilo trwaj !!! Snuję plany jak by się tu przeprowadzić 🙂 Tylko co z tym triathlonem?

Myślę o Ratowcach i trenuję sama. Nie jest łatwo. Staram się choć trochę zrealizować plan z TP. Oj Paweł dołożył mi z tym indywidualnym treningiem. Nauczka za nadgorliwość.

Biegam po plaży. Pływam. Wśród zawijasów basenowych znajduję jeden 25 m w kształcie prostokąta. Udaje mi się pójść nawet na siłownię. Nie przypuszczałam, że cieszy się takim powodzeniem wśród gości hotelowych. Oprócz mnie jest jeszcze kilka zapaleńców. Na rowerze nie jeżdżę, ale zdarza mi się wziąć kilka razy udział w wodnym spinnigu. Niezła przejażdżka. Zdobywamy Machu Picchu 🙂


Dni mijają i nadchodzi dzień wyjazdu . Tym razem smutno mi, że muszę wyjeżdżać. Wiem, że ciężko będzie wrócić do rzeczywistości. Z drugiej strony nie mogę doczekać się wspólnego basenu we wtorek. Nie ważne, że 6 rano.

CZAS WRACAĆ! Trenowanie z grupą idzie dużo lepiej !

 

W.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Wanda Brewka. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius