Puchar Polski Radków 2012

Jesteśmy już po starcie w Radkowie. Obszerna relacja w dniu jutrzejszym. Wyścig bardzo trudny, ale cała grupa ukończyła. cdn…

Ps. Trzymamy kciuki za Maćka który miał wypadek na rowerze. Mam nadzieje, że skończy się tylko na wybitym barku. Respect za to, że dotrwałeś do końca.

Dobranoc!

 

cd…

 

Impreza: Puchar  Polski w triathlonie

Miejsce: Radków

Data: 22.07.2012

Start: 9:00

 

Na parkingu w Radkowie zjawiliśmy się wszyscy przed godziną 8:00. Szybkie rozpakowanie, wstawienie rowerów do strefy zmian i pozostało czekanie na odprawę techniczną a zaraz po niej pierwszy start triathlonowy w życiu.

 

Równo o godzinie 9:00 ruszyliśmy.

Po niespełna 30min wychodzimy z wody i biegniemy po rowery…

Na pierwszym podjeździe gorący doping, chłopakom należą się podziękowania…

Później kolejna zmiana i tylko, albo aż 10km do mety…

W końcu upragniona meta…

 

Moja mina mówi wszystko… nie trzeba komentować 😛

autorem wszystkich zdjęć jest Katarzyna Sidor

ps. dziękuję:)

Każdy z Nas zaliczył wspaniały występ więc z tego miejsca gratuluję jeszcze raz wszystkim. Maćkowi życzę szybkiego powrotu do treningów, a po tym co pokazał w Radkowie jestem pewien, że Borówno będzie jego :)Podziękowania kieruje również w stronę trenera jak i Radia Wrocław za pomoc w przygotowaniach. Teraz pozostaje nam dalej pracować na wspólny sukces.

Pozdrawiam Marcin

 

 

 

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (9)

  1. Artur
    Opublikowano 23 lipca 2012 at 21:46 | Permalink

    Dzięki bardzo! W takim dopingu warto się męczyć:))

  2. marta
    Opublikowano 23 lipca 2012 at 21:34 | Permalink

    Artur! Wszyscy trzymaliśmy kciuki. Gratulujemy tak czy siak-to ogromny wysiłek psych. i fiz. My z Jagodą będziemy dopingować za każdym następnym razem :))))

  3. Artur
    Opublikowano 23 lipca 2012 at 19:43 | Permalink

    Mariusz! Jesteś fajnym Facetem! Cala grupa Ratu poznana przeze mnie to sympatyczne Osoby. Mimo pewnych „kontrowersji” blogowych dużo sympatii wzbudził we mnie Krystian!:)) Ja nie ukonczyłem zawodów mimo oszałamiającego dopingu Ratu na podjeździe. Po dobrym pływaniu i rowerze (jak na starszego pana) odcieło mnie w biegu. Błąd w nawadnianiu. Odcieło dramatycznie bo z objawami neurologicznymi. Ale po nawodnieniu wszystko wróciło. Noc w szpitalu, Tk glowy (ok) i dzisiaj jest dobrze. Także dwaj WETERANI (Maciek i ja) zaliczyli przygody… Teraz ma luz i roztrenowanie:)Pozdrawiam cały RAT ciepło:)

    • Maciej Garncarek MACIEJ
      Opublikowano 23 lipca 2012 at 22:31 | Permalink

      Mam nadzieję trenować na rowerze stacjonarnym 🙂 Arturze szybkiego powrotu do pełni sił. Zapisaliśmy wczoraj piękną martyrologię i nakarmiliśmy oponentów, bo zawsze bezpieczniej leżeć na kanapie, nie męczyć się i pić piwo.
      Niech mają..dla mnie triathlon to pasja i walka z samym sobą…nawet tak jak wczoraj lekko uszkodzonym 🙂

    • Krystian Mrozik Krystian Mrozik
      Opublikowano 24 lipca 2012 at 22:01 | Permalink

      Panowie to zdjęcie, gdzie Maciek biegnie ze złamanym obojczykiem, a nieopodal leży Artur otrzymując pomoc, powinno przejść do historii, jak zdjęcie amerykańskich budowlańców siedzących na wystającym, stalowym filarze 200 m nad Manhatanem.
      Artur, chciałem Ci podziękować za niesamowity doping. Wyłączając trenera byłeś chyba moim najwierniejszym kibicem:). Wyróżnienie również dla Macieja, Kingii, Kasi i Tomka oraz dla reszty kibiców, którzy dodawali mi naprawdę mocy:).Mimo, że Was nie widziałem, to bardzo dobrze słyszałem. Przykro mi tylko, że startowaliście w trakcie naszego wyścigu i nie mogłem Wam odpłacić tym samym, ale jeszcze nie raz się spotkamy:)! Powodzenia!

  4. Artur
    Opublikowano 23 lipca 2012 at 15:56 | Permalink

    Wszystkim Wam gratuluję!:)))

    • Mariusz Mariusz
      Opublikowano 23 lipca 2012 at 18:43 | Permalink

      Artur!
      Cieszę się, że się odzywasz. Tobie również gratuluję. Ja skończyłem z potwornym bólem lewego podudzia 🙂
      Maciek pojechał po całości 🙂 I ten wznios rąk na mecie 😉 Tri to potworna adrenalina 😀

  5. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 23 lipca 2012 at 09:32 | Permalink

    Niestety, złamałem obojczyk na rowerze, ale jakoś ukończyłem no i mam barwne wspomnienia:)
    A teraz jestem w gipsie…no i laba w treningach 🙁

    • Kinga Kinga Zakrzewska
      Opublikowano 23 lipca 2012 at 10:16 | Permalink

      Maćku, byłeś bardzo dzielny!! ukończyć takie zawody ze złamanym obojczykiem!!! szacun!
      wracaj do zdrowia szybciutko!!!

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius