RAT: Grudniowe przemyślenia trenera

Jeśli ktokolwiek z grupy nie zdążył przez listopad przygotować się do nadchodzącego sezonu, to w grudniu pozostało mu już tylko nadganianie opóźnień.  Grupa zaczęła się „rozwarstwiać”. Widać bardzo wyraźnie ambicję i chęć zwycięstwa u jednych, tak jak i „zadufanie sportowe” u innych. Ci pierwsi uważają, że sukces osiągną pracą, ci drudzy, że on przyjdzie i w tym rozumowaniu popełniają błąd. Liczne są absencje treningowe wynikające z różnych pobudek.

Rozpoczął się bardzo trudny okres treningowy: budowania podstaw i przygotowania pod wysoką intensywność startową. Widać, że już na samym początku nie wszyscy, zwłaszcza po poprzednim ekscytującym sezonie startowym, są w stanie zrozumieć, że dopiero przed nimi wprowadzenie w świat triathlonu, wysiłku, treningu, etc., i że ledwie „polizali cukierek przez papierek”, a nie jak się może wydawać, że już go zjedli.

Popełniają błąd. Ci, którzy unikają (z różnych powodów) wspólnych treningów popełniają jeszcze większy błąd. Okres świąteczno-noworoczny nie ułatwiał ani planowania, ani wykonania treningów. Ocena testów wysiłkowych z roweru stacjonarnego pokazuje, że w okresie roztrenowania i przygotowawczym akcent treningowy został przesunięty na pływanie i bieganie.

Miniony rok przyniósł bardzo dobre wyniki i pozytywny entuzjazm. To ta dobra wiadomość. Ta nieprzychylna (bo nie można stwierdzić, że zła) jest taka, że rozpoczął się najtrudniejszy okres: z ograniczonymi treningami na dworze, skracanymi ze względu na pogodę do niezbędnego minimum, mozolnym budowaniu siły i tworzenia podwalin pod nadchodzący sezon. Bardzo łatwo można utracić motywację i entuzjazm, co dla niektórych może stanowić duży problem, z którym samotnie nie dadzą sobie rady. Straconego czasu nie da się odrobić. Pozostanie tylko żal na mecie przyszłych zawodów, że mogło być lepiej. Testy rowerowe – zgodnie z oczekiwaniami. Omówienie wykonanej pracy przez uczestników RAT-u w 2012 roku w następnym miesiącu.

Dariusz Sidor

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wiadomości. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. toto
    Opublikowano 7 stycznia 2013 at 19:59 | Permalink

    Marcinie, Wojtku! Trenujecie coś? Kingę i Mariusza spotkałem na dyszce w Trzebnicy!
    Maciek i Krystian … jestem chyba o nich spokojny. Michał pewnie nie odpuszcza (liczę, że złamiesz 11h.)Olimpia…najlepsza babeczka na szerszeniu … da radę i pewnie będzie wysoko na mecie.
    Marcinie, Wojtku mam nadzieję, że trenujecie i to dlatego na rat.prw.pl Was niema.

    • Michał
      Opublikowano 8 stycznia 2013 at 13:35 | Permalink

      Dziękuję za wiare 🙂 ale rozumię że to 11 tylko dlatego się napisało bo dwie jedynki ładnie wyglądają:) a 12 brzmi o wiele lepiej 😀

    • toto
      Opublikowano 8 stycznia 2013 at 19:34 | Permalink

      12 może i brzmi lepiej, ale co to za życiówka 11…coś tam, o wiele lepiej brzmi 10… choćby nawet 10:59:59…mylę się? Zawsze to dyszka z przodu. Ale w dalekich planach pewnie Kona się w głowie kołacze. Wiem, wiem nie dziś ale kiedyś… i pewnie sam tam nie pojedziesz bo jeszcze jest Krystian…
      Pozdrawiam i 3mam kciuki za całą 8!!!Sorry:)

    • toto
      Opublikowano 8 stycznia 2013 at 19:36 | Permalink

      Oczywiście za 9!

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius