RAT-owa poezja

Oto twórczość jednego z naszych przyjaciół… 🙂

 

W parku, w lesie, w szczerym polu,

W Rzymie, Wrocku czy w Brystolu,

Gdy po nocy wschód przychodzi

Gdy poranna mgła się rodzi

 

Usiądź cicho gdzieś przy drodze

Wytęż słuch swój i wzrok srodze

Aż usłyszysz cichy szum

I zobaczysz cieni tłum

 

To szaleńcy przez świat gnają

Biegną, jada lub pływają

Nie przestają pruć do przodu

Mimo deszczu, mimo chłodu

 

Gdzie tak gnają się zapytasz

Lecz z ich twarzy nie odczytasz

Każdy stąpa swoja drogą

Tajemniczą i złowrogą

 

Wśród nich ośmiu się porusza

Są jak jedna zgodna dusza

To RATowcy wyruszają

Biel i czerwień się mieszają

 

Wspólnie spełnia się marzenie

Zwraca każde wyrzeczenie

Bo się spełnił wielki sen

Klagenfurdzki Ironman

 

Autor:
W.W.

Adaś Mickiewicz wymięka 🙂

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Olimpia Łabuz. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. Gosia
    Opublikowano 10 czerwca 2012 at 13:44 | Permalink

    no ja czekam w tym Bristolu 🙂

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 6 czerwca 2012 at 11:52 | Permalink

    Super poemat. Tylko dlaczego droga która stąpają jet złowroga?
    Za ośmioma rzekami , ośmioma górami, ośmioma lasami mieszkało ośmiu RAT-owców…I wszędzie mieli bardzo daleko 🙂

  3. Krystian Mrozik Krystian Mrozik
    Opublikowano 5 czerwca 2012 at 23:33 | Permalink

    Super:)

  4. marta
    Opublikowano 5 czerwca 2012 at 15:38 | Permalink

    git wierszyk :-)widzę że macie prawdziwych fanów:-) super zdjęcia

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius