Reedycja – spinning – aspekty nie tylko sportowe

SPINNING – dla dużej części społeczeństwa kojarzony jest wyłącznie z wędkarstwem – może i słusznie bo jako pierwsze było tak mianowane. Dla osób uprawiających aktywną rekreację ruchową częściej może być już kojarzona z wysiłkiem fizycznym. To jednak nie zadowala mnie do końca, ponieważ nawet wśród tych świadomych bywa niedoceniany. Otóż zdarza się, że traktuje się go jako swoistą formę aerobiku lub jazdę do muzyczki, bez zagłębiania się w temat. Dlatego w większości uczestnikami tego typu zajęć są osoby pragnące się „spocić” oraz rowerzyści, czyli bardziej świadomi możliwości jakie dają właśnie S-G

Co tak naprawdę daje SPINNING?

-przede wszystkim wolność:)
To pół żartem, pół serio, ponieważ jest to forma zajęć dająca dość dużą swobodę jazdy. Każdy uczestnik sam dawkuje sobie opór, który chce pokonać. Co prawda zajęcia prowadzi instruktor, ale masz możliwość wyboru, albo „jedziesz swoje”, albo jedziesz z resztą grupy. Możesz jechać zajęcia bardzo mocno, możesz i lżej – wszystko zależy od Ciebie. Nie ma tutaj skali oporu, aby uczestnicy się nie sugerowali, nie rywalizowali i nie skupiali na tym, na czym nie trzeba. I tutaj kolejna zaleta.

Relaks – zajęcia mentalne
W SPINNINGu prowadzi się specjalne zajęcia, poświęcone tylko wyłącznie rozluźnieniu, ale tak naprawdę podczas każdych możesz to osiągnąć jeśli oczywiście jest to Twój cel i jeśli instruktor nie będzie Ci przeszkadzać (różnie to bywa). Odpowiednio dobrana muzyka, wyznacza doskonały rytm, który przy odpowiednim tętnie i na odpowiednim poziomie wysiłku może Cię wprowadzić w pewnego rodzaju trans.

Dobra zabawa
Oczywiście! Muzyczka, ruch, uśmiech to super sprawa. Niestety większość ludzi traktuje to tylko jako dobrą zabawę. Ja uważam, że SPINNING ma zbyt duży potencjał i punkt ten powinien być dodatkiem do celu jaki możesz osiągnąć.

Trening!
W końcu przeszedłem do sedna sprawy:). Tak, to po to wyznaczamy przedział treningowe, które przypomnisz sobie w moim wcześniejszym wpisie. Instruktor na początku przedstawia plan zajęć, który ma jakiś cel treningowy. Niestety spora część ludzi nadal podchodzi do tego dość powierzchownie, licząc że jeśli się wypedałuje swoje to zaliczone, odbębnione. Natomiast jeśli mamy na celu zrzucić trochę tłuszczu, warto zaopatrzyć się w pulsometr i trzymać się proponowanych stref. Nawet jeśli zajęcia są na innej intensywności, która nie koniecznie zgadza się z Twoim celem, zerkasz na pulsometr i wiesz co masz robić. Bardzo często na zajęciach spotykam sportowców, którzy przychodzą i kręcą sobie swoje, z boku. To też jest w porządku i zgodne z zasadami naszych zajęć. Ale jak to się ma do moich treningów?

Spinning a triathlon
Pozornie wydawałoby się, że mam gotowy trening. BACH! Niestety nie ma tak łatwo. Jeśli jadę zajęcia mocno, tak jak lubię zdecydowanie wykraczam poza moje tętno treningowe. Przez co wzmacnia moja odporność kwaso-mlekowa mojego organizmu co nie do końca jest pożądane w tak aerobowo wytrzymałościowej dyscyplinie jaką jest triathlon. Mam na to jednak sposób. Johny G – twórca SPINNINGu znalazł coś dla mnie. Obok, zajęć interwałowych i tych mocno wysiłkowych wprowadził też takie jak – wytrzymałość, siła, regeneracja. Profile tras tych zajęć pokrywają się w dużym stopniu z moimi założeniami treningowymi, a już w 100% z przedziałem tętna.

Wszak to ja sam reguluje opór:)

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius