Renowacja Madam Cilo czytaj remont starej szosy – fotorelacja

 

Wierna Cilo

O tym na jakim rowerze jeździ Krystian Mrozik wie każdy zaprzyjaźniony z grupą RATu. Jest to stara, ręcznie robiona szosówka CILO na osprzęcie shimano 600. Stara, ale jara! Mam do niej sentyment, ponieważ jest to mój pierwszy rower sportowy,  a jestem w jego posiadaniu długo zanim jeszcze wiedziałem co to jest triathlon. Główny powód dla którego jeszcze nie zmieniłem jej na lepszy model jest jednak inny i nie o nim będzie dziś pisane.

„Genialny pomysł”

Emaila z takim tytułem odebrałem jakiś czas temu od Michała, lecz wtedy jeszcze nie wiedziałem co się za nim kryje. Istotą tego geniuszu był pomysł odnowienia mojej szosówki. Pierwotnie miała to być zmiana lakieru, ale jak  się okazało, renowacja posunęła się nieco dalej. Początkowo nie byłem przychylny temu pomysłowi, z tego choćby względu, że w była ona w dobrym stanie technicznym i jedyne czego od niej wymagałem to to aby po prostu jechała do przodu. Dodatkowo jako młody zapaleniec uczyłem się na niej wszelkich technik naprawczych, czego efektem było wiele rozwiązań na tzw. „patencie”. Amatorskie patenty naprawcze mają to do siebie, że działają dopóki ich nie naruszasz:). Z czasem, po dobrej argumentacji Michała dałem się przekonać… i projekt ruszył. Poniżej zamieszczam zdjęcie, dla tych którzy nigdy nie widzieli madam Cilo.

Niestety nie mam dokładnych zdjęć samego roweru, na tym powyżej wygląda może nie najgorzej, ale w rzeczywistości miała ona wiele otarć oraz od niechcenia prób ratowania tego podkładem lakierniczym. Poniżej zamieszczam fotorelację działań.

Zdjęcia

 

 

Najpierw rozkręcenie sprzętu i lekkie obawy, jak później złożyć elementy robione „na patencie”. Pierwszym problemem było odkręcenie korby, potrzebny jest do tego specjalny klucz.

 

 

 

 

Później szlifowanie widełek, delikatne zejścia papieru od 60 do 120. Jak się okazało, wystarczyło lekkie pod szlifowanie warstwy proszkowej starego lakieru do podkładu i delikatne wyrównanie zamiast szlifowania do stali.

         Następnie nałożenie pierwszej warstwy lakieru, na podwójną warstwę podkładu. Renowacja nie należała do najbardziej wyszukanych, ponieważ jako lakier posłużył nam najzwyklejsza farba w spray”u.

Zaczyna się pasowanie części. „O co tu choooooodzi?!” Na szczęście rower nie ma silnika i wystarczy zwykła chłopska logika, żeby poskładać sprzęt z powrotem.

Zaczyna nabierać kształtu

Na zdjęciu mechanik i lakiernik i kierownik projektu główny – Michał. Niesamowita wiedza i instynkt serwisowy.

Poniżej  zdjęcia kolejnych etapów. Renowacja oprócz wymiany lakieru zawierała wymianę linek, pancerzy, łańcucha, siodła, owijki oraz polerowanie aluminiowych elementów, a wszystko dało olśniewający efekt niczym Kalgon.

                                                   

A o to i efekt końcowy! Zdjęcia i tak nie oddają tego jak fajnie teraz wygląda Cilo.

Wstawienie elementów karbonowych* obniżyło wagę z ok 12,7 kg do 12,6kg

Podsumowanie

Na koniec chciałbym podziękować jeszcze raz Michałowi za podjęcie się wyzwania, nie ma co ukrywać, że większość pracy wykonał właśnie on. Powiedzenie Michała „Podobny czarny jeździ szybciej” sprawdziło się, teraz to tylko czekać na zdjęcia z fotoradarów. Dzięki Michał.

* – na zdjęciu naklejka.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (5)

  1. Krystian Mrozik Krystian Mrozik
    Opublikowano 22 sierpnia 2012 at 00:08 | Permalink

    Dzięki, za miłe słowa 🙂

  2. gr3gory
    Opublikowano 21 sierpnia 2012 at 21:57 | Permalink

    Kolor prawie jak „czarna perła”. Jedyne co nie pasuje to siodełko !! poza tym super 🙂

  3. Bulba
    Opublikowano 21 sierpnia 2012 at 10:46 | Permalink

    O! To już wiem, gdzie się zgłosić 🙂 Mój leży w garażu, już rozkręcony 🙂 (zaczęłam nawet szlifować ramę – oczywiście nieco za mocno 😀 ) i czeka na przypływ weny roboczej 😉

  4. Michał
    Opublikowano 21 sierpnia 2012 at 07:31 | Permalink

    Tylko zapomniałeś dodać, że to żółte siodełko to testowe 🙂 cały czas szukam białego 🙂

  5. Kinga Kinga Zakrzewska
    Opublikowano 20 sierpnia 2012 at 22:44 | Permalink

    ale czad! ale jednak szkoda, że nie jest różowy.
    😉

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius