Rowerowy głód

Ostatnio powiało jesienią. Zrobiło się zimno, deszczowo i dzień już coraz krótszy. Jedno jest pewne – będzie coraz gorzej wyskoczyć po południu na rower! Postanowiłam więc łapać każdą okazję i nacieszyć się szosą.

Poniedziałki mamy wolne. Tym razem nie trzeba mnie było namawiać i pojechałam na trening grupowy. W kameralnym gronie ruszyliśmy w kierunku Trzebnicy. Ale było fajnie !!!!  Uwielbiam to uczucie, ten wiatr we włosach, szum opon, dźwięk wpinanych butów [Agata też tak mam :)], nowe krajobrazy, no i oczywiście przerwę na KAWĘ! Bez tego trening nie może się odbyć 🙂
Takie poniedziałki to ja lubię ! Jazda bez spinania, na luzie w doborowym towarzystwie i z mocnym powrotem do domu.  Chłopaki co za prędkość !!! Agata, Marta brawo dla NAS, że dotrzymałyśmy kroku. Na dowód, wrzucam kilka fotek jak było miło 🙂

A zapowiadał się delikatny rozjazd …

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii, Wanda Brewka. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius