Sezon rowerowy trwa

Mimo, iż w listopadzie zdecydowana większość rowerzystów zakończyła sezon, jest jeszcze grupka zapaleńców, którzy trzymają kadencję. -10C nie zachęca do wsiadania na rower, ale myśl o korkach, które wraz z pierwszymi opadami przybrały na sile jak najbardziej.

Z dumą przyznaję, że jestem wśród tych zapaleńców. Powodów żeby poruszać się rowerem jest wiele:

  • czas, czas, czas

Mieszkam na wylocie z Wrocławia, tak więc w określonych godzinach samochody zamiast jechać stoją. Przejechanie odcinka ok 5 km autem zajmuje do 50 minut, tymczasem dosiadłszy mojego czarnego rumaka tę samą trasę robię w 15 minut.

  • ekonomia

Przez te 50 minut jazdy autem, jednorazowo nie spala ono dużo. Natomiast to jest tylko 5 km i gdy te odległości się nakładają miesięcznie wychodzi kilkaset złotych. Mój rower na tym samym odcinku spala ok 300kCal (pączek?).

  • trening!

Najważniejsze chyba! Trening. Przecież jestem triatlonistą. Tygodniowo POZA sezonem spędzam 12h na treningach, więc każda wolna godzina jest cenna. Może poruszanie się rowerem po mieście ma inne parametry wysiłkowe, niżeli te na treningu, ale nikt mi nie powie, że nie ma pozytywnego wpływu na moją wydolność. Dodatkowo jeszcze zajęcia spinningu, tak więc rower z planu mogę zamienić na bieganie.

  • endorfiny

Endorfina – hormon szczęścia wytwarzany w organiźmie między innymi podczas wysiłku.               Jazda samochodem nie daje tyle szczęścia.

  • nie padnie Ci akumulator

No comment:)

  • inne

Jest ich sporo, ilu rowerzystów tyle motywów. Sam sobie dopowiedz…

 

Dostosowanie roweru.

Warunki wymagają tego. Z tyłu slick niczym w formule 1, a na asfalcie miejscami lód. Chyba trzeba zmienić oponę, ale na jaką? Początkowo pomysł: „najlepiej z kolcami”, ale po dokładnym zapoznaniu się z parametrami sprzętu okazało się, iż są one przeznaczone głównie na ubity śnieg. W takim razie odpada, poza tym jak trafię na oblodzony asfalt to i kolce mi nie pomogą, jeśli nie zachowam ostrożności. Potem pomysł, żeby zmieniać koło na trekking, ale ostatecznie pozostanę na wymianie opony na możliwie najszerszą. Dodatkowo mniejsze ciśnienie, trochę bieżnika i przede wszystkim uważna jazda i „da się żyć”.

A oprócz roweru?

A oprócz roweru to mam wszystko. Jakiś czas temu Radio zafundowało nam świetne stroje zrobione przez Kalisto. Na zdjęciu widać:

  • kurtkę rowerową
  • kamizelkę na rower
  • nowe spodenki
  • nogawki
  • rękawki
  • stopki

Nawet przy tak niskich temperaturach odpowiedni ubiór sprawia komfort jazdy. Kurtka, pod spodem nowa koszulka, longsleev a na sam wierzch kamizelka i „da się żyć”. Na nogi wystarczą mi moje biegackie leginsy, a na buty stopki, które hamują mroźne powietrze. Rękawki i nogawki zostawiam na letnie starty, ponieważ zapewniają komfort termiczny ale raczej przy wyższych temperaturach – chłodząc. Taki zestaw sprawia, że czuje się Bogiem mijając samochody w korkach. Dlatego zastanów się, czy koszt miesięcznego zużycia paliwa nie zainwestować w sprzęt i nie przerzucić się na rower.

Żeby nieco zobiektywizować ten wpis, dodam że poruszam się autem równie często jak rowerem, ale gdy mam tylko możliwość wyboru-stawiam na rower.

 

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krystian Mrozik. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (3)

  1. Krystian Mrozik Krystian Mrozik
    Opublikowano 11 grudnia 2012 at 18:58 | Permalink

    Fakt MTB to można jechać, jak tam się czuje niezniszczalny szerszeń?

    • Opublikowano 12 grudnia 2012 at 14:17 | Permalink

      Jeśli pytasz o rower to: trochę skrzypiał łańcuch, ale śniegiem nasmarowałem i przestał 😛

  2. Opublikowano 11 grudnia 2012 at 09:36 | Permalink

    Tylko mnie te posypane byle czym, rozmarzające, zachlapane ścieżki złoszczą. To coś dostaje się w łańcuch, przerzutki, hamulce, potem wszystko zaczyna rdzewieć piszczeć, zgrzytać.
    Znacznie przyjemniej jedzie się na czystym śniegu. No ale ja mam szersze opony 😀

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius