Skechers…, a co to jest?

Recenzja się troszkę opóźniła, nie będę się zagłębiał w szczegóły jakie były ku temu powody, więc po prostu przejdę do sedna!

Rozbieganie wspomniane w ostatnim poście oczywiście się wydarzyło – podążając za wszech obecną maksymą, która towarzyszy nam od początku przygody z TRI – „Trening musi zostać odbyty” 🙂

Jak było? Mimo tego, że od tego momentu chwilę czasu minęło ja dalej dobrze to pamiętam. Było dobrze, powiem więcej – bardzo dobrze! Czułem się jak w „kapciach” Jakby to były buty w których biegam od 10 lat. Co jak co, ale nigdy w życiu nie miałem takiego uczucia biegajać w nowych butach! Zazwyczaj kilka pierwszych treningów wiązało się z jakimiś mniejszymi, bądź większymi niedogodnościami. Ale nie tutaj! Jak uszyte na mnie!

Wniosek był jeden i do tego bardzo prosty! Taki skarb trzeba „oszczędzać” Więc nowe buty szybko awansowały na półkę pod tytułem „startowe”. Moje pierwsze startowe buty… 🙂

Teraz też wiem, że jak tylko się trafi okazja to kupuję takie same!!!

A żeby nie pozostawić wątpliwości, że jak mówię tak jest poniżej fotka z zawodów w Mietkowie na 1/4 IM:

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Andrzej Nowak, Bez kategorii. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius