Ślężańskie bieganie

24.03.2012 o godz. 11 wystartowaliśmy w Półmaratonie Ślężańskim. Trasa tego biegu uchodzi za trudną ponieważ pełna jest podbiegów i zbiegów z czego najtrudniejszy wydaje się stromy podbieg na przełącz Tąpadła.

Przed startem humory dopisywały. Obowiązkowo ubraliśmy klubowe koszulki. Było ciepło i zdaje się bezwietrznie.

 

 

 

Po rejestracji i odbiorze numerów startowych zostało bardzo mało czasu na przebranie i rozgrzewkę.

 

 

Pędem biegliśmy na miejsce startu i zajęliśmy miejsce w strefie około 2 godzin. To był błąd. Strzał z armaty obwieścił na start, ale bramkę minęliśmy po dwóch minutach. Tłum zagęszczony na wąskich ulicach miasta poruszał się nieśpiesznie, a do tego było pod górę , więc bieg był spowolniony.  Nie było jak się z tego wyrwać przez około 1,5 km. Na tym etapie straciłem około minuty.  Dopiero później się rozrzedziło i mogłem realizować założony  plan.

Czytając wpisy na forach o tej trasie spotkałem się z opinią, że na tej trasie należy do swojej życiówki doliczyć około 10 min. Pomny doświadczeń z Półmaratonu w Pile 09.2012 w którym głównym moim problem okazało się odwadnienie ( temp 28-29 stopni) i brak czapki, tym razem zaopatrzyłem się w pas z isotonikiem, tym bardziej że pojenie było co 7 km, a nie jak to zwykle bywa co 5 km.

Z punktów oczywiście korzystałem, ale jeden kubek lądował na głowie a drugi w gardle.

 

O dziwo podbieg pod Przełęcz Tąpadło  nie był taki straszny, ale wtedy odkryłem ,że balon z napisem dwie godziny jest bardzo blisko za moimi plecami.

Na szczycie przygrywała, dodając otuchy, orkiestra wojskowa, więc dalej puściłem się na maksa, byleby kolana i nogi wytrzymały.

Nadrobiłem stracony czas na podbiegu, a 10 km odnotowałem w czasie 53:29.

Potem dalej pagórkowato i czasem do horyzontu pod górę. Także  na samej końcówce, a może już byłem zmęczony.

Ostatni zakręt i meta..jak dobrze, ulga.

Krystian frunie na trasie:

http://maratonczycy.com/galeria/2012/polmaraton_slezanski/source/p__maraton_il__a_ski_0648.htm

Jest i Michał

http://maratonczycy.com/galeria/2012/polmaraton_slezanski/source/p__maraton_il__a_ski_0842.htm

Ewa

http://maratonczycy.com/galeria/2012/polmaraton_slezanski/source/p__maraton_il__a_ski_1202.htm

Jak pobiegliśmy, proszę oto wyniki:

1887 MROZIK KRYSTIAN  M18          Brutto            01:49:59         Netto  01:48:25
677 GARNCAREK MACIEJ  M45         Brutto           01:55:36          Netto  01:54:05
2869 ŚWIĄTCZAK MARIUSZ M35      Brutto           01:56:14          Netto   01:56:14
3147 WOJTYŁO MICHAŁ    M30          Brutto           01:59:02         Netto   01:57:31
1630 ŁABUZ OLIMPIA        K30             Brutto 02:08:02                  Netto  02:06:29

1116 KARWECKA EWA       K30             Brutto 02:31:39                   Netto   02:29:37

 

 

 

 

 

 

Odebraliśmy piękne medale.

Miałem pewne obawy co do tego biegu, a wynikały one z mniejszego przygotowania typowo biegowego. Pół roku wcześniej przygotowując się do startu w półmaratonie realizowałem treningi biegowe 4 x w tygodniu, a  teraz nie było na to czasu, gdyż należało jeszcze pływać i jeździć na rowerze, no i ogólnorozwojówka.

Pozostawała nadzieja, że wydolność i wytrenowanie wzrasta. I tak też się stało, bo poprawiłem swój życiowy czas z Piły 1:57:57  o 2 min 31 sek  ( 1:54:05 ). A trasa przecież nie należała do łatwych.

Z zadowolenia….ogoliłem sobie łydki i będą jak znalazł na niedzielny trening rowerowy  :))

Bardzo bym chciał podziękować Wszystkim Tym którzy trzymali tego dnia za mnie kciuki, kibicowali i dopingowali na miejscu i  na  odległość. Także tym, którzy tego dnia zastąpili mnie w pracy.  Jeszcze raz dziękuję, bo bardzo mi to pomogło.

 

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Maciej Garncarek. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (8)

  1. zwierzak
    Opublikowano 29 marca 2012 at 09:40 | Permalink

    Gratulacje i pełen szacun za taki dystans i to po górkach 🙂 a przede wszystkim za przebiegnięcie półmaratonu w założonym czasie 🙂
    Zadowolenie tym bardziej powinno być większe z powodu pokonania prawie wszystkich uczestników RAT-u. Pomimo, że są o wiele młodsi od Ciebie 🙂

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 30 marca 2012 at 09:41 | Permalink

      Dzięki ale to Początki. W miarę przygotowań progresja młodszych będzie większa więc za kilka miesięcy będę oglądał tylko ich tyłki :)))

    • Michał Wojtyło Michał Wojtyło
      Opublikowano 30 marca 2012 at 10:22 | Permalink

      Maciek liczy sie praca zespołowa 🙂 ty mnie będziesz motywował na biegach ja Ciebie na rowerze 😀
      a od pływania będzie Marcin 🙂

    • zwierzak
      Opublikowano 30 marca 2012 at 21:07 | Permalink

      Maciej więc nie ma czym się martwić na które tyłki na pewno z przyjemnością można popatrzyć 😀

    • zwierzak
      Opublikowano 30 marca 2012 at 22:48 | Permalink

      Maciej na pewno niektóre tyłki są warte pooglądanie 😀

  2. daga
    Opublikowano 26 marca 2012 at 20:30 | Permalink

    :))))a ja też tam byłam-pierwsza droga stroma jest-wykonana praca, to przyjemna praca-bo w krótkiej chwili zmienia się wszystko-META-a dalej SZCZĘŚCIe, WIELKIE tak to dobre słowo WIELKIE SZCZĘSCIE :))))

  3. Bulba
    Opublikowano 26 marca 2012 at 15:02 | Permalink

    Veni, vidi 🙂 Vici nie mogę powiedzieć, chyba, że górę Ślężę z „ogonami” (a to też nie lada wyczyn;) ). Ale Wy za to TAK! Gratuluję Wam wszystkim. Dla mnie to wciąż strefa: KOSMOS 🙂 🙂 🙂

  4. Michał Wojtyło Michał Wojtyło
    Opublikowano 26 marca 2012 at 10:46 | Permalink

    Po tej trasie wiem jedno – zbiegi też warto potrenować 🙂 mam nadzieje ze to była ostatnia taka trasa w tym roku.
    Teraz czas sie przygotowywać do maratonu poniżej 4:00 :))

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius