Słuchaj trenera!

Wtorek miał być lekkim dniem treningowym. Co prawda miałem zaplanowane dwie jednostki, ale niezbyt ciężkie: bieg 30min i wspólny basen z RAT-owcami. Podczas biegu czułem się nadspodziewanie dobrze, więc postanowiłem zrobić szybki interwał. To było pierwsze złamanie rady trenera, który polecił: „Masz robić to co zapisane w planie, nic ponad to”. Po biegu nadal czułem się dobrze, a że było już późno, wiec od razu wskoczyłem na rower i pojechałem na basen. To było złamanie drugiego polecenia trenera: „Na razie żadnych treningów łączonych, odstęp między jednostkami min. 6 godzin”. Jaki był efekt tego nieposłuszeństwa? Na basenie umierałem, brakowało powietrza, brakowało siły. Mieliłem nogami w miejscu, a dno basenu za nic nie chciało się przesuwać. Pierwszy raz zdarzyło mi się patrzeć na zegar i zaklinać go, żeby przyspieszył. Dobrze, że pod koniec były ćwiczenia techniczne, bo chyba musiałbym się z tego basenu wyczołgać.

Po powrocie do domu okazało się, że na kolacje mam tylko makaron. „Na razie odpuśćcie sobie makaron” – głos Darka zabrzmiał z tyłu głowy. No ładnie, na pewno skończy się jakimś ciężkim zatruciem – pomyślałem, z duszą na ramieniu przełknąłem kilka łyżek. Na szczęście obyło się bez żadnych rewelacji, że tym razem mi się upiekło :).

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wojciech Górecki i otagowano jako , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius