#SPRZĘT Dobrze nastrojony rower

Rower to jeden z najważniejszych sprzętów dla triathlonisty, praktycznie jedyny który jest wymagany by ukończyć zawody. Klimat naszego kraju sprawił w tym roku, że dość często czy to na treningach czy na zawodach mieliśmy do czynienia i z mokrą nawierzchnią i z deszczem. Trenowanie w takich warunkach sprawia, że nasze rowery wyglądają bardziej jak rowery MTB niż jak klasyczne ‚szosy’. O sprzęt trzeba dbać, bo to własnie na nim polegamy na zawodach.

Leader projektu Michał Wojtyło, zawsze nam powtarza, że rower na zawodach musi lśnić, bo jest wizytówką zawodnika i jego podejścia do dyscypliny.  Inny aspekt utrzymywania roweru w czystości to jego sprawność. Rower to urządzenie mechaniczne i jak wszystko ulega zużyciu, wszechobecny piasek na drogach wciśnie się w każdą szczelinę. Najbardziej widoczne jest to w kasecie i na łańcuchu gdzie miesza się ze smarem i powoduje większe tarcie i szybsze zużycie poszczególnych komponentów. To samo tyczy się szczelin gdzie przechodzą linki, piasek w pancerzu nie wróży nic dobrego, tym bardziej jeśli jest to linka hamulca. Kolejnym miejscem, jest miejsce osadzenia kierownicy tzw. główka ramy od dolnej części. W rowerach z tworzywa sztucznego, drobniejszy piasek wchodzi’za karbon’ i rysuje dobrze spasowane elementy.

Prócz zużycia mechanicznego, zaletą czyszczenia roweru jest jego inspekcja. Warto zwrócić uwagę na spękania, odpryski, stan linek, stan kół czy szprych. Nie zawsze wszystko widać na pierwszy rzut oka. W moim przypadku miałem pęknięty pancerz, który przecierał linkę od tylnego hamulca. Nie chce myśleć, co by było gdyby linka pękła na zawodach. Tak jak pilot dokonuje przeglądu przedlotowego, tak każdy triathlonista powinien dokonać przeglądu swojego sprzętu przed każdym użyciem. Wystarczy poświęcić kilka minut by zapewnić sobie i innym bezpieczeństwo.

Rower po zawodach

Dodatkowo ważne by co jakiś czas rower wyregulować, u mnie spadła sprężyna napinacza, trzeba było wymienić uszkodzony pancerz oraz przede wszystkim wyregulować przerzutki (z przodu mi przestały działać, zaś tylne działały w kratkę a to na zawodach strasznie irytowało). Rower powierzyłem tajemniczemu specjaliście z GT RAT – BeBe. Gość zna się na rzeczy i obsługuje rowery naszych mistrzów.

A Wasz rower nie wymaga przypadkiem serwisu? 😉

Bezpiecznych rowerowych przygód na czystym sprzęcie ;P

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krzysztof Borowiecki i otagowano jako , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius