#SPRZĘT Pomiary nie do wiary…

Będąc na pierwszym roku studiów na PWr, większość ludzi na wydziałach słyszy ciągle o pomiarach, błędach pomiarowych, odmienianych przez wszystkie przypadki. Studenci mierzą dosłownie wszystko, powoli przekonując się jak bardzo istotne one są dla przyszłego inżyniera. Podobnie czułem się przystępując do świata triathlonu, gdzie mierzy się dosłownie wszystko. Do chwili obecnej myślę że nie potrafiłbym wymienić tych wszystkich współczynników, które dają informacje o stanie wytrenowania triathlonisty. O ile dla początkującego zawodnika te wszystkie rzeczy nie mają, aż takiego znaczenia to z czasem człowiek chciałby wiedzieć o sobie więcej.

Stając się członkiem Radiowej Akademii Triathlonu mam wspólne treningi z członkami GT RAT, a tam niemal wszyscy coś mierzą. Na początku było to dla mnie dziwne, każdy z zegarkiem, który wygląda jakby służył do odpalania rakiety, z narzędzi pomiarowych korzystałem jedynie z dobrze wszystkim znanego Endomondo. Najlepiej wspominam chwilę, kiedy telefon schowany w kieszeni mówił mi komunikaty w stylu „One kilometer in five minutes” a wszyscy dookoła obracali się z uśmiechem. U reszty było słychać jedynie pikanie połączone z wibracjami. Z czasem, gdy treningi nabrały większej intensywności, telefon przestał wystarczać. Albo był za duży, albo bateria nie wytrzymywała wystarczająco długo z załączonym GPS, po za tym co chwila Messenger pika lub ktoś dzwoni, trudno o spokojny trening.

Zegarek Garmin 920xt

Minęło pół roku i zdecydowałem się na zakup zegarka typowo triathlonowego. Z wyborem tego sprzętu było podobnie jak z rowerem, selekcja pod każdym możliwym aspektem na maksa. Mój wybór padł na Garmina 920xt, zegarek nie jest najnowszym modelem ale w zupełności wystarczający. Najbardziej chodziło by dokonywać pomiarów podczas 3 rodzajów treningów.

Najważniejsze dla mnie było mierzenie tempa, pulsu, czasu no i zapis trasy biegowej. Zdaję sobie z tego sprawę, że to potrafi każdy zegarek ‚fit’ jednak dodatkowym argumentem była dla mnie bateria i niezawodność. Nie mógłbym ładować takiego urządzenia codziennie, bo co jak zapomnę.

Zegarek potrafi wykonywać pomiary dla różnych aktywności:

  • bieg
  • bieg w pomieszczeniu
  • rower
  • rower w pomieszczeniu
  • pływanie na wodach otwartych
  • pływanie na basenie
  • tryb TRIATHLON

Z bardziej zaawansowanych funkcji (jeszcze nie sprawdzonych) to:

  • dynamika biegu
  • pułap tlenowy
  • asystent odpoczynku
  • wirtualny wyścig
  • styl pływacki
  • tempo pływania

Zegarek to tylko końcówka zbierająca dane, do ich przetwarzania najlepiej wykorzystywać aplikację www przygotowaną przez producenta GarminConnect. Tam jest istny szał funkcji 🙂 których jeszcze nie zdążyłem ogarnąć.

Jeśli znacie jakieś praktyczne blogi/stronki które pokazujące jak ogarnąć ten sprzęt zostawcie proszę adresy w komentarzach.

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krzysztof Borowiecki i otagowano jako , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius