Street racer…

Stoisz na światłach. Twój rower rozświetla otoczenie. Amortyzator przedni ocieka przepychem. Lubisz Twój rower. Jesteś dumny. Koledzy informatycy bądź księgowi mają podobne, ale Twój jest najlepszy i najdroższy. Jeździsz dużo. Więcej niż koledzy, prawie 8 km dziennie w tą i z powrotem do pracy. Oczywiście, gdy nie pada.

Strój też masz profi. Nie jakiś marketowy. Wyglądasz i czujesz się świetnie…

Podjeżdżam obok. W bojówkach, na rowerze bez amortyzatorów, z małym plecaczkiem na plecach.  Pozdrawiam Cię skinieniem głowy. Patrzysz dumnie  oczy w moje oczy…  i odwracasz głowę.

 – Ty bucu – pomyślałem niegrzecznie.

Ruszasz ciężko kręcąc pedałami. Jesteś pierwszy. Przez spory odcinek nie zauważasz, że ktoś siedzi Ci na kole…

Zauważyłeś wreszcie. Nerwowo zerkasz do tyłu…

Przyspieszasz… ale ten, nie wart uwagi gość, nie chce się odkleić.

Znudziła mi się jazda za Tobą. Kilka watów więcej wciskam w korbę i zostajesz w tyle. Co z tego, że mój rower ma trzy przerzutki i że muszę przestać kręcić na chwilę żeby się zmieniły. Walczysz chwilę, ale nie udaje Ci się utrzymać za mną…

Mam nadzieję, że ta lekcja nauczy Cię być milszym dla spotykanych ludzi. Mam też nadzieję, że nie złamałeś ducha i dalej będziesz jeździć na rowerze, zainteresujesz się optymalną kadencją i poprawą techniki jazdy. Nie zauważyłeś na moim rowerze królewskiej korony. Mój 20 letni Amsterdam wybacza 😉

*historia prawdziwa

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Mariusz Świątczak i otagowano jako , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (4)

  1. Damian
    Opublikowano 29 maja 2013 at 20:22 | Permalink

    Nie wystarczy sprzętu kupa, gdy kolarz …

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 23 maja 2013 at 19:52 | Permalink

    A może Gościu był zamyślony bo właśnie znalazł rozwiązanie nurtującego go problemu. A może źle ci z oczu patrzyło i stąd brak ochoty na odwzajemnianie Twojego skinienia głowy 😛
    A kult wyglądu i sprzętu…..zobacz na samochody, łodzie, wózki dziecięce…taki swiat już jest. A że moc jest z Tobą…;)

  3. Zuza
    Opublikowano 23 maja 2013 at 15:14 | Permalink

    A pomyśl sobie jak boli takiego „zawodowca” jak przed nim jedzie dziewczyna, a on nie daje rady:). To jest dopiero zabawa.
    Bezcenne 🙂

  4. Krystian Mrozik Krystian Mrozik
    Opublikowano 23 maja 2013 at 08:13 | Permalink

    i że może zwiększysz dystanse z 16 do 17km na dzień:)

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius