Szalony dzień….

Dzisiejszy dzień zapowiadał się na szalony i właśnie taki był. Zacznijmy od początku czyli poranny trening na basenie. Później szybkie T1 i już jestem na uczelni, załatwiam najważniejsze rzeczy. Kolejna miana T2 i biegnę na pociąg do Pabianic bo jutro półmaraton. Na dodatek PKP funduje mi 4 godzinną jazdę w lodowatym przedziale. W końcu po godzinie 20-stej dojeżdżam do celu. Jeszcze tylko 3 km przebieżki i jestem na miejscu. Uff jedyne o czym marzę to kąpiel, kolacja i ciepłe łóżko a raczej śpiwór…. cdn

 

Edit:

Wróciłem właśnie do domu po pierwszym w życiu półmaratonie.  Muszę przyznać że pomimo pogody biegło mi się świetnie. Zacząłem spokojnie od 5:45 na km z uwagi na drobną kontuzje i swój dziewiczy bieg. Później sukcesywnie przyśpieszałem co dało rezultat 1:52:27. Jak na pierwszy raz jestem bardzo zadowolony bo kondycyjnie czułem rezerwę. Życiówka już jest, teraz należy ją tylko poprawiać ;).

Organizacja imprezy przebiegła sprawnie więc na pewno wrócę do Pabianic w przyszłym roku (w końcu trzeba uczcić pierwszy raz) i zarazem  polecam każdemu uwzględnić tą imprezę w swoim kalendarzu.

Ps. Oczywiście nie obeszło się bez pamiątkowego medalu.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius