Trenażer Elite Novo Powermag

Okres zimowych przygotowań, treningów potrafi być uciążliwy. Nie sprzyjające  warunki pogodowe wypływają na naszą motywację, zaczynamy szukamy wymówek, bo kto normalny biega o 5 rano w kilkunastostopniowym mrozie ;). Brakuje słońca, ciepła a treningi trzeba realizować. O ile z pływaniem i bieganiem można sobie poradzić to jazda na rowerze po ulicach w zimię odpada z widomych przyczyn. Do wyboru pozostaje nam spinning (jazda na rowerze stacjonarnym) bądź indoor cycling (jazda na własnym rowerze wpiętym w trenażer). O wadach i zaletach można przeczytać na blogu trenera (http://im226.blogspot.com/2012/12/indoor-cycling-spinning-wady-zalety.html).

 

Ja postawiłem na kupno trenażera i jazdę na własnym rowerze. Wybrałem model Elite Novo Powermag w pakiecie z osłona na ramę, podstawką pod przednie koło i kremem na obtarcia. Przed pierwszą jazdą warto zaopatrzyć się w ręcznik bądź matę na której rozłożymy trenażer a także specjalną oponę, dzięki której hałas będzie mniej odczuwalny. Dodatkowo zwykła opona szosowa szybciej się zużywa. Oczywiście na rynku dostępne są opony uniwersalne do jazdy szosowej i trenażera jednocześnie. Ja zakupiłem oponę  Tacx 700x23c dzięki której znacznie zredukowałem hałas, więc ja i sąsiedzi jesteśmy z niej zadowoleni :). Sam trenażer jest urządzeniem prostym w swojej budowie, rozłożenie i złożenie trwa dosłownie kilka sekund na dodatek nie zajmuje dużo miejsca w mieszkaniu. W/w model to trenażer magnetyczny, jest sterowny manetką która oddala lub zbliża magnesy do koła zamachowego i dzięki temu zmniejsza lub zwiększa opór toczenia. Największe zalety urządzenia to:

  • rolka z elastogelu, zapewnia bardziej cichą pracę i mniejsze zużycie opony
  • obciążenie może być regulowane za pomocą manetki + przełożenia w rowerze
  • regulacja manetki jest 8-stopniowa (bardzo duża skala oporu)
Jedną z wad jazdy na rowerze w domu może być  jest monotonia, ale od czego mamy telewizory! Dzięki treningom nareszcie mam czas zobaczyć dobry film lub  program rozrywkowy. (zdjęcie jeszcze świąteczne :P)

 

Podsumowując trenażer spisuje się bez zarzutu i można go śmiało polecić. Z gadżetów będących w zestawie korzystam tylko  z podkładki pod przednie koło, kremu na obtarcia i osłony potowej na ramę nie użyłem do tej pory ani razu. (spokojnie zamiast osłony można posłużyć się ręcznikiem, czasami nawet przeszkadza ona w pedałowaniu…).

 

Pozdrawiam!

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius