Triathlonowe Ferrari

Trening triathlonowy w przeciwieństwie do innych ma to do siebie, że nigdy nie jest nudno, nigdy dzień po dniu nie robisz tego samego. Przeplatające się dyscypliny, różne ćwiczenia, różne obciążenia, rozmaite miejsca i jedno niezmienne wspaniali ludzie dookoła. To wszystko gwarantuje Triathlon. Dziś wracam do treningów, wprawdzie moje zatoki nie są jeszcze w 100% zdrowe, jednak nie mogę bez tych treningów żyć. Ale dziś nie o tym… 😛

Podczas mojego luźniejszego chorobowego tygodnia, buszowałem trochę po sieci za sprzętem który mógłby się przydać, tym bardziej sprzyjała temu atmosfera zbliżającego się black friday. Dodatkowo wiadomo jak jest w triathlonie – pieniędzy można wydać tyle ile na dobry samochód, po prostu sky is the limit. Przeglądając strony różnych sklepów, można dostać zawrotu od ilości sprzętu, najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma obiektywnych badań na temat przydatności. Oczywiście Aero zawsze i w modzie i w cenie, ale kto by nie chciał mieć sprzętu podobnego do PROsa?

Czytając i analizując różne strony trafiłem na okaz, który chyba mogę śmiało napisać jest miłością od pierwszego wejrzenia. Najbardziej smukły aerodynamicznie rower triathlonowy Look 796 Monoblade Coral. Poniżej popatrzcie jaki jest piękny, prawda?Rama carbon Monoblade jest to rama wykonana z włókna węglowego najwyższej jakości, Monoblade to konstrukcja przedniego widelca, gdzie główka ramy została zredukowana do minimum wymaganego przez UCI. Tuż za widelcem kryje się sprytnie zintegrowany hamulec Look Aerobrake 2, tylny również został umieszczony w innym miejscu niż zazwyczaj. Kombinacja taka pozwala na znaczną redukcję oporu. Cały rowerek waży ok. 8.2 kg oczywiście w zależności od wybranego osprzętu, kół etc. Koła Corimy nikomu chyba przedstawiać nie trzeba, ceny możecie sprawdzić sami 😛 Dysk potrafi kosztować więcej niż cały mój obecny sprzęt do triathlonu, a poza rowerem jest naprawdę dużo tego. Ciekawym posunięciem jest 3 stopniowa korba, jakby inaczej wykonana z carbonu – Look Zed 3 52-39 zębów (170-172,5-175 mm), wydaje się to dość dobre rozwiązanie szczególnie w trasach gdzie podjazdów jest dość dużo. Kierownica jest rodem z F1 – Look Aero Flat Bar, wysięgniki Look S-bend, wystarczy na nią popatrzyć spod odpowiedniego kąta by po chwili wiedzieć, że jest to aerodynamiczny majstersztyk. O innych szczegółach możecie przeczytać na wielu stronach internetowych. Jednego jestem pewien, kto jak kto ale Francuzi znają się na aerodynamice.

Podobny rower choć nie w tym kolorze jest w Olimpius.pl na krasińskiego. Warto zobaczyć na własne oczy te cudo. Co do konfiguracji to taka TOP kosztuje ponad 60 000 zł. Dużo? Bardzo dużo, dlatego rower pozostanie póki co moim marzeniem. Takie triathlonowe Ferrari.

Czas jednak zejść na ziemie i iść na trening biegowy 🙂

Więcej o samej maszynie na:

Olimpius.pl

MagazynTriathlon.pl

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krzysztof Borowiecki i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius