turbo-doładowanie

piwniczne klimaty. pralka pierze. deska do prasowania służy za podstawkę do kompa, na którym lecą filmiki kolarskie i triathlonowe, w uszach brzmi lektura polecona przez męża, która na 26 minucie zostaje przerwana telefonem kolegi Specjalisty Macieja, który każe jechać wolniej 😉

czas mija bardzo szybko, pocę się zdecydowanie lepiej niż podczas rannej trenażerki, cały dzień dbając o pełnowartościowe nawodnienie. głowa nie boli.

nie słychać dźwięków trenażera, nie słychać hałasującej i skaczącej pralki, która ewidentnie się ze mną ściga. ja wygrywam tym razem. co ciekawe, pralka bardziej hałasuje niż ja. betonowy strop nie blokuje całkowicie dźwięków, ale skoro pralka obnosi się donośniej ze swoim istnieniem, to nie mam się co martwić o odgłosy mej turbo-maszyny.

mimo średnio wciągającej lektury, zaskakująco rozrywkowo jest w tej piwnicy. czas się kończy, czas kończyć. no trudno, w piątek tu wrócę…

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Kinga Zakrzewska. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (2)

  1. Kinga Kinga
    Opublikowano 20 grudnia 2012 at 10:28 | Permalink

    jesteś Specjalistą od Bólu [i nie tylko]… musiałeś słyszeć BÓL w moim głosie 😉

  2. Maciej Garncarek maciej
    Opublikowano 20 grudnia 2012 at 10:27 | Permalink

    Nie jestem specjalistą od treningów rowerowych ale częstość serca 165/min w trakcie rozgrzewki( rozjazdu ) to sama dobrze wiesz, że to za dużo jak na pierwszy zakres 🙂

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius