Tydzień 33

Trenujemy, trenujemy i nie ustajemy w treningach.

A w międzyczasie odbył się ostatni zabawny incydent startowy tego  lata.

3. Triathlon Krośnice na dystansie 1/8IM w formule z draftingiem – radosnym peletonem na etapie kolarskim 😉

Te zawody są dla mnie szczególnie ważne, ze względów sentymentalnych, były moimi pierwszymi zawodami triathlonowymi w historii. W dodatku uczestniczyłem we wszystkich jego edycjach.

Na zawodach testowałem rozwiązanie z pływaniem bez pianki. Tak jak kiedyś na moim debiucie. Tylko, że tym razem w triathlonowym wdzianku, w porównaniu z debiutem, kiedy to pływałem sobie w kąpielówkach 😉

Dlaczego bez pianki. Otóż pianka jest w rozpadzie połowicznym, jak izotop węgla C13 😉 Rozdarła się w Gdyni na czterech literach w jej osi, i po założeniu nabiera wody. Nie chcę skończyć jak Kursk 😉

Pozdrawiam

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bartosz Masłowiec, Bez kategorii. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius