VENI VIDI VICI

Garncarek Maciej: Wrocław Radiowa Akademia Triathlonu 1963 M45 219
10 km- 00:57:22
21 km -01:58:39
30 km- 02:47:04,
40 km- 03:42:52
42 km Netto 03:54:52
43 km Brutto 03:56:42 2094

Taktyka na bieg była prosta, początek wolniej tak do 5 km, a potem stałe tempo 5:30 min/km przez 30 km.
Tak aby koniec można było pobiec wolniej, nawet 6:00.


Biegłem dziś razem z Olimpią. Ustawiliśmy się przed balonikiem z czasem 4 godz., tak by nie biec w zgrupowaniu zawodników tworzących ” czop” za balonem i zatory np przy pkt żywieniowych.
Współpraca na trasie układała się rewelacyjnie. Wspólnie ustalaliśmy taktykę żywienia i pojenia oraz kontrolowaliśmy tempo.

 

 

 

 

 

 

Oli była dziś bardzo mocna i odbiegła mi na 35 km, po kolejnym horyzontalnym podbiegu, zachowała świeżość do końca i fantastycznie finiszowała.
Myślę, że Jej wynik na mecie jest porównywalny z najlepszym czasem w grupie czyli Michała.
Nie jest też tajemnicą,że to nasza RAT-owa para. I właśnie należy dodać, że właśnie to Oni zrealizowali niemal w 100% zalecenia Trenera Darka Sidora. I jak widać to był jeden z kluczy do sukcesu.
Ja, przez swoje liczne starty i końcową kontuzję na tydzień przed maratonem, całości zadań nie wykonałem. Mea culpa.
Granicznie osłabiło mnie na ostatnich dwóch kilometrach, kiedy w duchu modliłem się o rychłą metę i zdawało się że pełznę.
Wypracowany zapas czasowy pozwalał na to pełzanie, a i tak wymarzone mniej niż 4 godziny, zostały zrealizowane.
Jako debiutant w biegu maratońskim, jestem z siebie zadowolony.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Maciej Garncarek. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (15)

  1. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 17 października 2012 at 16:46 | Permalink

    Darku, zalecenia dotyczyły ilości i objętości treningów przed startem. Dopadła mnie kontuzja i to nie pozwoliło zrealizować wszystkich treningów.A z wyników biegów Trener wyraził zadowolenie 🙂

    • Tomasz
      Opublikowano 20 października 2012 at 11:20 | Permalink

      Przepraszam, że komentarz wklejam tutaj, ale nie ma możliwości we właściwym wątku.
      A sprawa dotyczy Pańskiego startu w Biegu Lechitów. Napisał Pan: Jedna i druga trasa ma atest.
      Otóż trasa Biegu Lechitów nie ma atestu (to jeśli chodzi o porównywanie wyników z różnych biegów).

      Pozdrawiam

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 21 października 2012 at 07:47 | Permalink

      Trasa od dawna ma atest PZLA. Miałem tylko wątpliwość czy np coś się nie zmieniło w tym roku
      Może organizator nas okłamuje?
      http://gosir.gniezno.pl/aktualnosci/302/zaczelismy-odliczanie-do-xxxv-biegu.html

    • Tomasz
      Opublikowano 21 października 2012 at 21:28 | Permalink

      Z Dziekanowic do Rynku w Gnieźnie jest 14 kilometrów – trasa może starać się o atest jeżeli odległość między punktem startu i mety nie przekracza 1/2 długości dystansu biegu.

      Pozdrawiam

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 21 października 2012 at 21:57 | Permalink

      Na szczęście biedny bohater bitwy pod Maratonem Filippides, który pobiegł te prawdopodobnie 37 km nie wiedział, że biegnie po nie atestowanej trasie, bo gdyby wiedział pewnie wyzionął by ducha przed przybyciem do Aten.
      Organizator pisze w regulaminie biegu na ten rok, że trasa ma atest PZLA.
      Ale gdyby nawet nie miała, bo ma zastosowanie przepis który Pan przytacza, że trzeba biegać po okręgach to i tak były to Mistrzostwa Polski Lekarzy i mój najlepszy wynik w półmaratonie na 21,097,5 km. Pozdrawiam

    • Tomasz
      Opublikowano 21 października 2012 at 22:07 | Permalink

      to i tak były to Mistrzostwa Polski Lekarzy i mój najlepszy wynik w półmaratonie na 21,097,5 km

      Ależ tego nie zamierzam Panu odbierać.

      Jednak co atest, to atest.
      Jak powiedziałem swego czasu Mariuszowi o wyniku uzyskanym na 10 km, to jego pierwsze pytanie brzmiało: „trasa atestowana?”.

      200 metrów różnicy, to minuta – na 10 km to już robi różnicę (na połówce mniejszą).

      Jedyne co znalazłem o trasach atestowanych, to:

      http://rankingi.byledobiec.pl/rules.php

      a wykaz tras posiadających atest:

      http://www.king_of_metal15.republika.pl/rejestr_tras_atestowanych.html

      Jeszcze raz pozdrawiam.

    • Maciej Garncarek Maciej Garncarek
      Opublikowano 21 października 2012 at 23:27 | Permalink

      No i właśnie ta przytaczana przez Pana tabela zawiera REJESTR TRAS ATESTOWANYCH. A na dole małym drukiem napisane jest co znaczy: nie spełnia kryterium – „nie spełnia kryterium IAAF dotyczšcego różnicy wysokoœci nad poziomem morza na starcie i mecie (drop) oraz odległoœci w linii prostej między startem i metš (separation) – majšce zastosowanie przy rejestracji rekordów”
      Co innego bicie rekordów wg IAAF a co innego atest PZLA, no nie uwierzą że Pan tego nie zobaczył?
      Ale jeśli Mariusz albo Pan atakujecie wynik na mistrzostwo świata to trzeba startować na trasie spełniającej wymagania IAAF, a ta w Sobótce ma i nazywa się „bieg leżański” :))

    • Tomasz
      Opublikowano 22 października 2012 at 16:12 | Permalink

      No i właśnie ta przytaczana przez Pana tabela zawiera REJESTR TRAS ATESTOWANYCH. A na dole małym drukiem napisane jest co znaczy: nie spełnia kryterium – „nie spełnia kryterium IAAF dotyczšcego różnicy wysokoœci nad poziomem morza na starcie i mecie (drop) oraz odległoœci w linii prostej między startem i metš (separation) – majšce zastosowanie przy rejestracji rekordów”
      Co innego bicie rekordów wg IAAF a co innego atest PZLA, no nie uwierzą że Pan tego nie zobaczył?

      Oczywiście.
      Zgodnie z punktem 6. Regulaminu atestacji tras w biegach ulicznych trasa niespełniająca kryteriów IAAF może otrzymać atest – atest przymiotnikowy, czyli wg nomenklatury PZLA atest niestandardowy. (to mniej więcej znaczy tyle, co „sprawiedliwość społeczna” – trochę się różni od sprawiedliwości)
      Jeżeli IAAF nie uznaje takich tras, to znaczy, że wyniki na nich uzyskiwane nie dają się porównać z wynikami uzyskanymi na trasach mających atest bezprzymiotnikowy.

      Pozdrawiam

    • Maciej Garncarek Maciej Garncarek
      Opublikowano 22 października 2012 at 23:25 | Permalink

      Punkt 6. Regulaminu atestacji tras w biegach ulicznych mówi: 6/Organizator powinien ubezpieczyć atestatora na czas dokonywania atestacji (polisa)
      http://king_of_metal15.republika.pl/atestacja_tras.htm
      Trasa Biegu Lechitów ma atest PZLA i jest dokładnie zmierzona! Nie spełnia kryterium IAAF o odległości pomiędzy startem a metą w która nie może być większa niż 50 % odległości w linii prostej, co oznacza że trzeba byłoby biegać po okręgu albo co najmniej po łuku. A tam się biegnie z miejscowości do miejscowości. Bieg Lechitów to najstarszy półmaraton w Polsce. Brak możliwości rejestrowania rekordów przez Kenijczyków lub Etiopczyków mnie osobiście nie przeszkadza, a osobisty wynik pozwalał mi na szacowanie i taktykę w biegu maratońskim. Będzie Pan musiał z tym żyć Panie Tomku 🙂

    • Mariusz Mariusz
      Opublikowano 23 października 2012 at 12:48 | Permalink

      Tomasz. Pytając o atest trasy, chodziło mi o to czy jest zmierzona jakoś sensownie. Jak widać było choćby w Radkowie 40km roweru to było 44km, a 10km biegu było niecałą dziesiątka.
      Moim zdaniem porównywanie wyników z różnych tras na wartość szacunkową, ba inny dzień, inne warunki pogodowe i już można się doczepić do wyników porównań. Trener mówił, że któryś z wyścigów Ironman w Europie jest szybszy i tam robione są rekordy(nie pamiętam który).
      Chcemy się ścigać? Stańmy ramię w ramię na wyścigu triathlonowym. Proponuję Czechmana połówkę w przyszłym roku 😉

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 23 października 2012 at 18:12 | Permalink

      Mariuszu, o ile dobrze się orientuje w regulaminie zawodów tri na dystansie olimpijskim jest możliwość 10 % różnicy w długości np trasy rowerowej od 40 km. W biegactwie; półmaraton powinien mieć to dokładnie zmierzone i Lechici tak mają, ale nie biega się po pętlach lub okręgach i to choć pasuje do atestu PZLA to nie można tam bić rekordów wg IAAF.
      Co do ścigania, to mam nadzieję, że Pan Tomek miast analizować każdy zapis i wątpliwość proceduralną w zapisach na blogu podejmie rękawice….Kurde tylko znów nie wiem czy Czechmann ma atest IAEFGHIKLANF ?
      Ale tak naprawdę Panie Tomku gdyby nie Pan mielibyśmy blog bezbarwny. Dzięki

    • Tomasz
      Opublikowano 23 października 2012 at 23:24 | Permalink

      Ale tak naprawdę Panie Tomku gdyby nie Pan mielibyśmy blog bezbarwny. Dzięki

      Ależ Panie Macieju – nie zamierzam zamieszczać komentarzy typu: jesteście cudowni, wspaniale dajecie sobie radę – zbytnio przypominałyby mi komentarze, które czytałem na blogu Waszej koleżanki Ewy K. (Ewuniu wierzymy w ciebie, na pewno dasz sobie radę z tym wysokim łokciem), chyba nie o to chodzi.
      Po tym jak śledzę wyniki, chyba widać, że niektórym z Was kibicuję (nie wszystkim, ale to inna historia).
      A w triathlonie na razie się nie zmierzymy, muszę nadrabiać zaległości w dziedzinach, które Pan ma opanowane – miniony rok i nadchodzącą zimę poświęcam na bieganie (widząc moje zaległości stwierdzam, że całkiem słusznie, to nie mnie zakwalifikowano).

      Pozdrawiam

    • Maciej Garncarek Maciej
      Opublikowano 24 października 2012 at 07:56 | Permalink

      Więc myślę będzie okazja nam dołożyć 🙂 Na początek 10 km w Trzebnicy- Bieg Sylwestrowy Mariusz bój się 🙂

    • Mariusz Mariusz
      Opublikowano 24 października 2012 at 13:25 | Permalink

      Maciek!
      Lubię pozytywne współzawodnictwo 🙂
      Będę się Ciebie trzymał cały czas a na końcu wyprzedzę ;P

  2. Kdarek
    Opublikowano 17 października 2012 at 16:25 | Permalink

    Maćku, na Twoje ręce składam gratulacje dla wszystkich startujących. Moim zdaniem jak na debiut czasy znakomite. A piszesz, że nie zrealizowałeś założeń. Można wiedzieć co Ci trener zalecił. Chyba nie 2:xx 😉

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius