Walka

No i dopadło mnie!

Zamiast na trening – udałem się do lekarza, potem do apteki. Po odbyciu rzeczonej sztafety zażyłem tonę chemii.

Rozpocząłem zmagania z wewnętrznym przeciwnikiem. Czekam na pełne wyzdrowienie, inaczej nie ma sensu trenować. Trenerzy mają podobne zdanie.

Niedoleczona choroba, osłabiony organizm, przy większym wysiłku otwiera drzwi do powrotu choroby, na co nei mogę sobie pozwolić.

Ale będę walczył co sił, nie poddam się!

Mam nadzieję być w pełni sił na kolejne treningi.

Obecnie przeprowadzam treningi mentalne, wertuję książki, podziele się spostrzeżeniami wkrótce.

Pozdrawiam

Bartosz

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Bartosz Masłowiec, Bez kategorii i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius