Wielkie przygotowania

IM panika włączona !!!!!!

Jest oto on dzień do którego przegotowywaliśmy się od ponad roku, nadchodzi wielkimi krokami. Ostatnie dni to istne szaleństwo, wszystko jak zwykle zostawiłam na ostatnią chwilę. Dosłownie wszystko nawet szukanie odpowiedniego siodełka ( chociaż już 1,5 roku wiadomo, że moje jest niewygodne). Testy skończone fiaskiem, przetestowana ilość siodełek – ogromna, żadnego nie toleruje mój tyłek. Ostatnie z testowanych było nawet obiecujące ale chyba za ryzykowne żeby pojechać na takim siodełku , temat odpuściłam. Dlatego rower uzbrojony w stare, dodatkowo zamontowane 4 koszyki na bidony, bidon na kierownicy, torebeczka na żywność ( jak dla mnie za mała, ale chyba by mnie wyśmiali jakbym wybrała większą ). Wszyscy dążą do odchudzenia swojego sprzętu, mój aluminiowy rower z lemondką i całym sprzętem waży chyba z tonę ( a bidony na razie puste ) ale co tam ja nie osiągnęłam wagi startowej więc i tak ciągnę dodatkowe kilogramy a przynajmniej zabiorę więcej picia 🙂 z pragnienie nie powinnam umrzeć. Ap ropo wagi jak wspomniałam o tym wczoraj to moja Iza skwitowała ale przynajmniej dobrze chronisz od wiatru 😉 taka dowcipna z niej dziewczynka. Kupowany na ostatnią chwilę kask – za karę jest różowy 🙂 Oszaleję od obliczania ile to żeli w siebie wcisnąć żeby nie paść trupem, gdzie ja spakuję bułeczkę bo tak chcę zabrać na rower bułeczkę ( nie jestem pro trochę na tym rowerze spędzę czasu, zgłodnieję), jakaś sól w tabletkach nie ogarniam połowy tematów !!!

Ostatnia kontuzja pogrążyła mnie w nietrenowaniu, dlatego pełna obaw i paniki czy dam radę, czy ta przerwa nie zaszkodzi, czy moja noga nie zawiedzie doprowadzało mnie to do istnego szaleństwa. Co noc śni mi się, że zgubiłam się na pływaniu, spóźniłam na start, wyszłam z wody a w strefie tylko mój rower itp. koszmary.

Obudził się jednak w ostatniej chwili głos rozsądku STOP Agata dość tego nie panikuj, nie jedziesz tam po mistrzostwo Świata, jedziesz po marzenia po radość po dobrą zabawę.

Całe napięcie zniknęło jadą ze mną dzieci, przejęte dumnie z mamy gotowe na kibicowanie, wspierające mnie zawsze i  wszędzie. Dlatego zamierzam się dobrze bawić, dużo uśmiechać i zmieścić się w limicie czasu. Trzymajcie kciuki 🙂

Moja droga do próby zmierzania z dystansem IM trwała ponad rok. Mimo trudu, wysiłku, czasu który trzeba było  poświęcić, każda wylana kropla potu była tego warta.

Wspaniała przygoda, prowadząca krętymi szlakami na których spotkałam wspaniałych ludzi, świetnych przyjaciół, ludzi z pasją.

Dziękuję wszystkim za wsparcie, kibicowanie, wspólne treningi, zabawę, jesteście wspaniali.

Widzimy się za tydzień 🙂

 

 

 

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Agata Szydło. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius