Wracam do gry

Z powodu kontuzji maraton w Amsterdamie obejrzałem z pozycji widza. W przeddzień startu poszedłem nawet odebrać numer i odwiedzić expo, ale było to bardzo przykre doświadczenie. Amsterdamki Stadion Olimpijski, gdzie bieg miał się rozpocząć i zakończyć, był już w pełni gotowy, barierki wyznaczające trasę ustawione, dookoła podekscytowani biegacze, a ja czułem tylko smutek i bezsilność.

Wiedziałem, że nie dołącze do tego wesołego tłumu i że omija mnie coś wyjątkowego.  Żeby się nie „szczuć”, zaplanowałem niedzielny spacer z dala od trasy maratonu, jednak błądząc po wąskich uliczkach w końcu trafiłem na biegaczy.  Jagoda, nauczona gorącego dopingu na zawodach w Borównie, zaczęła klaskać i do każdego biegacza krzyczała „Wojtek, Wojtek!”, wywołując uśmiech u mocno już zmęczonych zawodników.

 

 

 

 

 

 

 

Paradoksalnie widok tego kolorowego, niekończoncego sie potoku ludzi dodał mi otuchy, przypomniałem sobie ile frajdy daje bieganie z innymi i obiecałem sobie, że w przyszłym roku będę po drugiej stronie barierki.

Po powrocie do Polski zacząłem moją pielgrzymkę po gabinetach lekarskich.  Już zdążyłem się nasłychać o podejścu ortopedów do biegania, więc opinie typu „Bieganie nie jest dla ludzi”, „Jest pan za wysoki/za cięźki żeby biegać” starałem się puszczać mimo uszu. Ostatecznie, w zeszłym tygodniu, skończył się mój czas niepewności. Wyniki badania USG kolana nie wykazały żadnych istotnych uszkodzeń, a jedynie przeciążenie kaletki maziowej. Zaczynam rehabilitację i wracam do gry. Muszę gonić, bo ratowcy już trochę uciekli.

Trzymajcie kciuki.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Wojciech Górecki i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (3)

  1. WG
    Opublikowano 26 listopada 2012 at 18:45 | Permalink

    Spokojnie Maćku. Nie powiedziałem, że od razu zacznę biegać 🙂 Wszystko pod kontrolą…lekarzy.

  2. Maciej Garncarek Maciej Garncarek
    Opublikowano 26 listopada 2012 at 18:41 | Permalink

    Wojtek. Obym się mylił, ale nie wydaje mi się by USG pokazało dokładnie co jest z Twoim kolanem. To raczej taki rodzaj badania pozytywnego potwierdzającego rozpoznanie. Czy już Cię nie boli?

  3. Opublikowano 26 listopada 2012 at 17:16 | Permalink

    Wojtek, jesteśmy z Tobą!

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius